Jakigo fizjotrapeutę wybrać?

Operacja łąkotki- jak wrócić do sprawności? O szyciu łąkotki i meniscektomii.

Posłuchaj nas na:

Dołącz do naszej społeczności:

Dawka wiedzy prosto od specjalistów

Najnowsze porady i informacje o tym jak dbać o swoje zdrowie, podane w zrozumiały sposób przez naszych specjalistów.

Jeden mail tygodniowo, bez spamu

Nie będziemy zasypywać Cię zbędnymi wiadomościami, gwarantujemy jedną porcję wskazówek tygodniowo.

Możesz słuchać lub czytać

Bez względu na to jaką formę nauki preferujesz, nasz podcast i artykuły pozwolą Ci zdobywać wiedzę tak jak lubisz.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Fizjo4life Michał Dachowski , Jagiellońska 4, 03-721 Warszawa (będącym Administratorem danych) i otrzymywanie drogą elektroniczną maili z wiedzą z zakresu treningu, fizjoterapii oraz bliskich im obszarów, a także informacji o nowościach, podcastach, szkoleniach i dedykowanych ofertach zgodnie z polityką prywatności. Wiem, że zgoda ta jest dobrowolna i mogę ją w każdej chwili cofnąć. Mam też prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego lub przeniesienia danych. [ pokaż dalej ][ pokaż mniej ]

Operacja łąkotki to często konieczny sposób na leczenie uszkodzonej łąkotki, ale co dzieje się po zabiegu? Jak wygląda proces powrotu do sprawności fizycznej i normalnego funkcjonowania?

Odpowiedź na te pytania może zapewnić Ci nie tylko spokój, ale także szybszy powrót do sprawności i zmniejszyć ryzyko pooperacyjnych komplikacji.
Odpowiednie przygotowanie fizyczne, które zapewnia rehabilitacja, pozwala na świadome i bezpieczne wprowadzenie ruchu zaraz po zabiegu.

Jeżeli zastanawiasz się:

  • Który zabieg jest lepszy- szycie łąkotki czy meniscektomia?
  • Jak wyglądają pierwsze doby po zabiegu?
  • Czy chodzenie o kulach jest obowiązkowe?
  • Jak szybko można wrócić do sprawności?
  • Kiedy można prowadzić samochód po operacji?
  • Jak wygląda i jak długo trwa rehabilitacja po zabiegu?

Trafiłeś idealnie. Odpowiedzi na te i wiele innych pytań, związanych z operacyjynm leczeniem uszkodzeń łąkotki i rehabililitacją, udzielą specjaliści z warszawskiego studia Fizjo4life.

00:00 Jak wygląda leczenie uszkodzenia łąkotki?
4:03 Jak wyglądają pierwsze doby po operacji łąkotki?
6:42 Jak wygląda rana/blizna po operacji łąkotki?
7:22 Czy nogę po operacji łąkotki można zginać? Czy można obciążać nogę po operacji łąkotki?
10:16 Czy po operacji mogą być problemy ze zgięciem kolana?
11:35 Czy po operacji łąkotki trzeba leżeć?
12:54 Kiedy należy odstawić kule po operacji łąkotki?
14:06 Czy kule są potrzebne po meniscektomii?
15:08 Który zabieg na łąkotkę jest lepszy- szycie czy usunięcie?
18:18 Czym różni się rehabilitacja po operacji łąkotki u osób aktywnych?
23:41 Czy rezygnacja z rehabilitacji jest niebezpieczna?
26:20 Kiedy można pójść na basen po operacji łąkotki? Kiedy można zacząć biegać po operacji łąkotki?
28:16 Czy są aktywności zabronione po operacji łąkotki?
32:33 Kiedy można prowadzić samochód po operacji łąkotki?

Pamiętaj, że w każdej chwili możesz wysłuchać innych odcinków podcastu Talks4life – na naszym kanale Youtube (subskrybuj!) lub portalach streamingowych, jak Spotify i iTunes.

Uwaga, informacje zawarte w naszych podcastach nie stanowią porady medycznej i nie mogą być jako taka porada traktowane. Publikowane w nagraniach treści mają charakter informacyjny i autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za skutki działań podejmowanych w oparciu o te treści. Każdy problem fizjoterapeutyczny wymaga bezpośredniej konsultacji ze specjalistą, do czego zawsze ogromnie zachęcamy.

Odwiedź stronę naszego Studia zdrowego ciała i ruchu Fizjo4life w Warszawie! https://fizjo4life.pl lub skorzystaj z Booksy, aby zapisać się na wizytę.
Śledź nas: https://www.instagram.com/fizjo4life/https://www.facebook.com/Fizjo4life

Transkypcja Podcastu

Natasha Geldon: Cześć. Skoro mnie słyszysz, to znaczy, że włączyłeś sobie albo włączyłaś podcast talks4life, czyli podcast o zdrowiu w kontekście rehabilitacji i tego, co możemy zrobić w naszym życiu, żeby żyło nam się łatwiej, fajniej na co dzień i sprawniej. Ten podcast nazywa się talks4life. Ja nazywam się Natasha Geldon, a rozmawiam dzisiaj z Martą Sakowicz.

Marta Sakowicz: Cześć!

Natasha Geldon: Kamilem Górą

Kamil Góra: Dzień dobry.

Natasha Geldon: I Maćkiem Czajką.

Maciek Czajka: Cześć!

Natasha Geldon: W poprzednim odcinku rozmawialiśmy w tym samym gronie o uszkodzeniach łąkotki i to o tym, co może do tych uszkodzeń doprowadzić i jak sobie z nimi radzić. Dzisiaj z kolei porozmawiamy już bardziej o kolejnym etapie dalszym, czyli tym, co się dzieje dookoła operacji, zwłaszcza po operacji.

Jak wygląda ta rehabilitacja? Także zapraszam Was do tego, żebyście się wypowiedzieli i unaocznili naszym pacjentom, i naszym słuchaczom, co może się z tą łąkotką zadziać po operacji albo dookoła operacji. Taki lekki wstęp.

Marta Sakowicz: Czyli zaczynając jak już mamy diagnozę uszkodzonej łąkotki. To warto wspomnieć, że mamy to leczenie zachowawcze, naprawę łąkotki poprzez szycie lub częściowe usunięcie łąkotki.

Jeśli zaczynając od leczenia zachowawczego, czyli inaczej terapia ruchem, terapia manualna, współpraca z fizjoterapeutą, która średnio trwa do 6 tygodni, czekając na efekty czy działamy przeciwbólowo, czy usprawniamy pacjenta.

Maciej Czajka: Od razu tutaj sobie klasyfikujemy, że 6 tygodni dajemy sobie na to, żeby osiągnąć jakiekolwiek rezultaty, żeby sprawdzić, czy w ogóle to leczenie zachowawcze działa, czy jednak konieczna będzie operacja, bo samo leczenie zachowawcze w przypadku uszkodzenia łąkotki.

Najprawdopodobniej zajmie nam dużo więcej czasu. Raczej to są ramy 4, 6, czasami 12 miesięcy do powrotu do pełnej sprawności. W zależności od tego będziemy dużo dzisiaj mówić słowa w zależności od tego jakie było uszkodzenie. Więc jeżeli doszło już u Was do uszkodzenia tej łąkotki i poszła decyzja, że nie kroimy, leczymy zachowawczo, próbujemy dać jej czas. To też musisz się nastawić na to, że ten proces zajmie ładnych parę miesięcy.

Marta Sakowicz: Tak, ale to leczenie zachowawcze też może być leczeniem przedoperacyjnym. Więc to jako przygotowanie do operacji, aby przebiegła lepiej, szybciej, lżej.

Kamil Góra: To mamy takie dwa w jednym bym powiedział. Mamy okres przed ewentualną operacją i to może być jednocześnie przygotowanie do tej operacji, jeżeli będzie potrzebna i zdecydujemy w tym czasie. 2. Właśnie taki okres trochę testowy, czy ta operacja faktycznie jest potrzebna i niezbędna? Może jesteśmy w stanie poradzić sobie tylko treningiem, ruchem i terapią manualną?

Maciej Czajka: Tak i tutaj możemy wykorzystać też ten czas jak najbardziej na edukację pacjenta. Często wiemy np. jakiego rodzaju zabieg będzie wykonywany wcześniej. Tak jak rozmawialiśmy poprzednim podcaście, często decyzja jest podejmowana na bieżąco. Operator otwiera, sprawdza co się dzieje i podejmuje decyzję, ale jest szansa, że przejdzie, pójdzie wszystko w miarę zgodnie z założeniami, więc wtedy jesteśmy już nawet przed operacją w stanie dać wytyczne pacjentowi, co on robi w pierwszej dobie. Co on ma robić kilka dni po operacji? Jak będzie wyglądać w ogóle? Nakreślić mu jak będzie wyglądały pierwsze tygodnie po operacji? Żeby też miał świadomość tego, że te procesy fizjologiczne czy te procesy gojenia, które się dzieją, są czymś naturalnym. On ma świadomość tego, co się dzieje i to też po prostu pozwala nam wzbudzić zaufanie tego rodzaju pacjenta. Ale też jego świadomość na to, co będzie się działo, jak będzie cały proces wyglądał.

Marta Sakowicz: Też przepracować ruch. Nie wiem też, czy nauka chodzenia o kulach, nauka chodzenia po schodach, schodzenie ze schodów.

Często też łatwiej. Pacjent jest przed operacją sprawniejszy, głowa jest bardziej przygotowana, nawet mentalnie, więc jak pokażemy wtedy ruch np. nie wiem jak wstawać, siadać na łóżko to też pacjent będzie pewniejszy już po operacji, gdzie jest zmęczony po pobycie w szpitalu, więc to też jest inaczej.

Natasha Geldon: Dobra, a jak wygląda to właśnie już po operacji, Czyli był werdykt szycia albo meniscektomii- wycięcia. I teraz jak wygląda ta pierwsza doba? Czy Wy też już edukujecie pacjentów? Bo wiecie jak to będzie przebiegało w szpitalu, po wyjściu itd.

Kamil Góra: Te pierwsze dni po operacji właściwie w wielu przypadkach w większości operacji są praktycznie takie same. Musimy dbać o to, żeby z jednej strony trochę dać odpocząć tej nodze, bo jednak jest po urazie, jakim jest zabieg, a z drugiej strony musimy też utrzymywać odpowiedni poziom aktywności. Żeby utrzymać krążenie odpowiednie w kończynach dolnych. Czyli wykorzystujmy proste ćwiczenia, które może nawet nie dotykają bezpośrednio tego operowanego miejsca, czyli kolana, ale ćwiczymy wszystko w okolicy.

W bliższej i dalszej, bo tak naprawdę nawet ćwiczenia kończyn górnych też będą wskazane, tak żeby utrzymać procesy fizjologiczne, które będą sprzyjać gojeniu tkanek. Więc ogólnie ruch jest mega istotny.

Natasha Geldon: Ok, ale to jest tak, że dzień pierwszy po operacji i już od razu fizjo i ćwiczymy?

Kamil Góra: Jak najbardziej możemy to ustalić oczywiście przed samym zabiegiem. W sensie to nie musi być tak, że pierwszego dnia musimy się dokuśtykać do gabinetu, tylko możemy to ustalić jeszcze w tej rehabilitacji przed zabiegiem. Co jest potrzebne? Co jest wymagane? Co jest niezbędne? Możemy nagrać filmiki wcześniej itd. Żeby mieć faktycznie co robić już w tych pierwszych dobach.

Marta Sakowicz: No właśnie apropo filmików też właśnie to jest najlepszy sposób na edukację pacjenta.

Czyli jak jest przed zabiegiem ostatnia nawet wizyta przed pójściem do szpitala. Nagrywamy filmiki, pokazujemy 3- 4 ćwiczenia. To jest zazwyczaj z mojej strony maksimum, żeby pokazać po prostu pacjentowi co może robić przez tą pierwszą, drugą dobę, bo tak średnio już kolejne doby, to już czas na pierwszą wizytę w gabinecie, w studiu fizjo4life.

Natasha Geldon: A tak bardziej życiowo, to też przecież ten człowiek musi jakoś wyjść z tego szpitala, jakoś dostać się do domu i możecie przygotować go do podróży samochodem czy po schodach, czy coś jest

Maciej Czajka: Sama informacja o chodzeniu o kulach. Informacja do kiedy te kule? W jakim stopniu obciążać? To oczywiście jest zmienne osobniczo i zależna od operacji, ale tak jeżeli ktoś przychodzi do nas czy to już mając termin operacji i chcąc się do niej przygotować, czy wchodzimy w leczenie zachowawcze, ona się składa, bo nie przyniosło powodzenia i jednak operujemy.

No to ten pacjent podopieczny wychodzi od nas z tą garścią informacji co po prostu robić w tych pierwszych dobach po jak? Właśnie opiekować się też raną, nawet pooperacyjną/

Natasha Geldon: No właśnie, bo tam jest rana. Tam jest ta blizna, więc z tą blizną pewnie przychodzą też do ciebie od razu do gabinetu Marta.

Marta Sakowicz: Tak, tak, to są zwykle przy takiej typowej operacji zabiegu na łąkotki.

To są dwie małe dziurki, więc to też jest mniejsza praca. Ale tak, oczywiście, to już w kolejnych etapach terapii manualnej jest do ruszenia ta blizna po zdjęciu szwów. Najczęściej, żeby też nie ruszyć tego za wcześnie. Bo spokojnie też jest czas na wszystko krok po kroku. Więc tak, pracujemy zarówno z blizną, ale też uruchamiamy, więc tu jest każdy krok po kroku też tłumaczony pacjentowi, co może robić, a czego nie. Kiedy unosić nogę, kiedy działać przeciwobrzękowo, co po operacji.

Natasha Geldon: To jest tak, że możemy tę nogę zginać. Ona jest w jakikolwiek sposób ruchoma, czy to jest taki po prostu sztywny, za przeproszeniem, kikut?

Kamil Góra: Jest to o tyle utrudnione, że jest obrzęk pooperacyjny. Zawsze będziemy mieli to kolano opuchnięte. Plus mamy szwy, które jednak będą też ciągnęły, więc zginanie z reguły jest utrudnione.

Najczęściej nie jest przeciwwskazane to, co jest przeciwwskazane najczęściej w pierwszych tygodniach, to jest obciążanie, czyli po prostu stawanie pełnym ciężarem na tej, na tej nodze. I oczywiście w zależności od zabiegu będzie to różne. I to jest. To zależy kolejne. Mamy sytuację, gdzie możemy obciążać od razu, mamy sytuację, gdzie potrzebujemy 2, 4 albo 6 tygodni.

I tak naprawdę to, co jest tutaj najważniejsze, to jest kontakt z lekarzem. To może być kontakt pacjenta z lekarzem, to może być nasz kontakt z lekarzem bezpośrednio tutaj. My też przejmujemy czasami tę inicjatywę i po prostu kontaktujemy się bezpośrednio i dzięki temu jesteśmy w stanie ustalić, co faktycznie działo się w trakcie zabiegu.

Bo wypis ze szpitala to z reguły jest ogólna informacja i często lekarze zachowawczo trochę będą pisać. Dłuższy czas we wskazaniach, dłuższy w zaleceniach dłuższy czas nie obciążany niż faktycznie jest potrzebny. Dlatego ten kontakt jest niezbędny, żebyśmy wiedzieli, czy może jednak jesteśmy w stanie szybciej te łąkotki zacząć obciążać.

Maciej Czajka: I tutaj wchodząc w te czynniki, które, o których wspomniałeś, które będą miały wpływ na ten czas obciążenia czy właśnie ruchomość, czyli kiedy możemy wejść w wyprost, w zgięcie, to będą tak naprawdę trzy podstawowe. Pierwszy będzie związany z obszarem łąkotki, który jest uszkodzony, czyli im bardziej doszło do tego uszkodzenia peryferyjnego, czyli tego, który jest na zewnątrz, zewnętrznie lepiej ukrwionej i lepiej odżywionej części łąkotki. Tam te procesy regeneracyjne zachodzą dużo szybciej, więc jesteśmy dużo szybciej w stanie wejść w obciążenie. Od rodzaju pęknięcia czy Czy to jest jakieś ładne, proste pęknięcie, skośne, podłużne? Są różne rodzaje, mogą być jakieś mieszane, degeneracyjne może być kilka, wiadomo. Im rozleglejsza rana na poziomie łąkotki, im więcej szwów musi zostać wykorzystane do operacji, to tym dłużej będziemy musieli dochodzić do tego dać po prostu odpocząć, dać pozwolić tej tkance na to, żeby sobie odpoczęła, zaczęła się stopniowo goić.

Marta Sakowicz: Jak już jesteśmy przy kolejnych krokach, to właśnie tak jak Maciek powiedział, że najważniejsze jest, kiedy możemy obciążać tych pierwszych dobach skupiamy się właśnie na obciążeniu, na ruchu, zgięcia i wyprostu. Bo to są najprostsze, najbardziej podstawowe ruchy, zakresy, na których najbardziej nam zależy, które pozwolą nam, żeby ruszyć z tą fizjoterapia później ruchową treningiem dalej.

Natasha Geldon: Czy jeśli ciężko nam idzie zginanie nogi na sali treningowej, to trzeba to ruszyć tak jakoś manualnie?

Maciej Czajka: Może dojść do takiej sytuacji, kiedy rzeczywiście to zgięcie nam nie chce iść. Czasami może dojść do czegoś, co nazywamy kolanem opornym, może dojść do artrofibrozy. To już takie skomplikowane słowo, kiedy są zrosty. Wiadomo, że każdy organizm goi się trochę inaczej i wtedy może być tak, że np. będziemy potrzebowali znieczulenia, jakiegoś wejścia bardziej agresywnie w to zgięcie. Są metody podawania kortykosteroidów. Do tego, żeby gdzieś rozpuszczać te zrosty. To jest ważne, żeby w miarę ok. Dajemy odpocząć tkance, ale chcemy się trzymać mniej więcej wytycznych i harmonogramu odbudowy zakresu, powrotu do nich. Tak mniej więcej to jest 2 3 tygodnie. Chcemy odzyskać 90 stopni zgięcia w kolanie. Do 6 tygodnia już 135 stopni. Jeżeli nie ma żadnych powikłań powinno być. I jeżeli w tym czasie nam się nie uda, no to później może być problem, bo to kolano po prostu nie będzie chciało wchodzić w zgięcie. Mieliśmy kilka takich przypadków, myślę każdy z nas i to może potencjalnie wiązać się też z reoperacją. Tak wchodzimy teraz już w jakieś takie czarne scenariusze, ale zdarzają się sytuacje, kiedy kiedy po prostu ten zakres nie idzie.

Marta Sakowicz: Nie zdarza się to często, ale są przypadki. Natomiast jeśli chodzi o te zgięcie i wyprost warto mieć na uwadze, że jeśli dostaniemy wytyczne, zalecenia od lekarza, że nie możemy obciążać nogi nawet do 4 tygodni, to nie znaczy, że 4 tygodnie leżymy w łóżku i nic nie robimy.

Bo jeśli nie możemy obciążać, to naprawdę i tak jesteśmy w stanie zmęczyć nasz organizm ćwiczeniami. Na siedząco, na stojąco. Jednonóż.

Natasha Geldon: Obciążenie to nie to samo co ruch. Czyli ruszać bez obciążenia jak najbardziej możemy.

Kamil Góra: Pytanie czym jest obciążenie? Mówimy o pełnym obciążeniu, czyli staniu na jednej nodze.

Tak więc już stanie na zdrowej nodze i lekkie przenoszenie obciążenia na matę operowaną. Nie jest pełnym obciążeniem i możemy np. w trakcie chodu, jeżeli oczywiście też mamy takie możliwości, bo to zależy od przypadku. Znów możemy też markować chód. Czyli w trakcie chodu możemy dotykać tą oferowaną kończyną do podłogi, dając jakiś tam delikatny bodziec obciążenia, ale nie jest to pełne obciążenie.

Tak więc mówimy tu tak naprawdę o pełnym obciążeniu jak leżę na plecach, łóżku i mam piętę. Zgięte kolano i pięte na łóżku. To jest to jakaś forma obciążania tego kolana, Ale nie przesadzajmy, to nie jest aż tak duże obciążenie.

Natasha Geldon: Bo jak już wspomniałeś, to te kule to jak szybko każecie swoim pacjentom je wyrzucić?

Maciej Czajka: W zależności od tego co jest na wypisie od lekarza i jaki rodzaj operacji, ale najczęściej od dwóch do sześciu tygodni.

Tak jak Marta wspominała, zdarzają się operacje, gdzie jest jeden mały szew, na zewnętrznej stronie jakaś super drobinka. Wtedy w ogóle mogą nie być potrzebne. Albo po dwóch dniach pacjent odkłada. A zdarzają się przypadki, kiedy faktycznie te sześć tygodni musimy mieć. Musimy mieć to kolano odciążone.

Kamil Góra: Bo tak naprawdę kule są po to, żebyśmy nie obciążali w pełni kończyny.

W zależności od zaleceń, to wtedy nie możemy odstawić wcześniej niż koniec data momentu, możliwości obciążania kończyny. I tak teraz mam np. świeżego. Świeży przypadek, gdzie szycie rogu tylnego, a lekarz i tak pozwolił na obciążenie w stu procentach od razu od pierwszej doby pooperacyjnej. Więc szycie łąkotki nie oznacza konieczności chodzenia o kulach. Tak naprawdę. Jeżeli nie ma tej konieczności wskazanej przez lekarza, to najlepiej, żeby tych kul w ogóle nie używać.

Marta Sakowicz: Tak i ciągle tu mówiliśmy o tym szyciu łąkotki, ale warto wspomnieć o tej drugiej opcji, czyli częściowym usunięciu łąkotki. Gdzie te kule praktycznie w ogóle nam nie są potrzebne. Tylko ewentualnie przy chodzeniu takim prawidłowym, że jeśli pacjent czuje się niepewnie, to na początku pierwsze dni do granicy bólu, żeby i tak był ten kontakt stopy z podłożem.

Ale te kule nie są w tym celu, żeby odciążać całkowicie nogę, No bo mamy wyciętą tą część łąkotki, nie mamy już co uszkodzić. To co było uszkodzone.

Maciej Czajka: To co ja bardzo często powtarzam swoim pacjentom. Jest to. Te kule czasami nawet nie są dla nich, ale są bardziej dla ich otoczenia. Szczególnie jak ktoś np. przemieszcza się komunikacją miejską, to żeby zasygnalizować otoczeniu, nawet jeżeli powiedzmy już nie ma obowiązku chodzić o tych kulach, ale jest we wczesnym procesie rehabilitacji. Weź tę kulę czy nawet załóż sobie taki improwizowany stabilizator, który niczego nie stabilizuje. Żeby dać informację do otoczenia ej uważajcie. Mam zepsute kolano, nie szturchaj mnie.

Natasha Geldon: . A co z waszej perspektywy jest mniejszym i większym złem? To szycie czy usunięcie łąkotki? Z perspektywy potem procesu rehabilitacji są jakieś znaczące różnice?

Kamil Góra: Różnica główna jest właśnie w tym obciążeniu. Przy szyciu najczęściej będziemy mieli okres odciążenia, a przy usunięciu łąkotki właściwie od razu zaczynamy z procesem usprawniania, gdzie jedyne ograniczenie to są blizny, czyli właściwie możemy bardzo szybko wchodzić w obciążenia.

Miałem kiedyś przypadek pacjenta, który miał drugą artroskopię. Miał jedną na jednym kolanie, później na drugim. Rok później. I do mnie trafił z tym drugim. I tak jak mi opowiadał pierwsze kolano było. To były oba usunięcia części łąkotki. Pierwsze było problematyczne przez trzy miesiące właściwie było tak spuchnięte, że nie był w stanie w ogóle praktycznie nic zrobić, a z drugim przyszedł dwa dni po zabiegu. I właściwie od razu robiliśmy przysiady, prawie że w pełnym zakresie ruchu.

Natasha Geldon: Czyli co? To zależało od wcześniejszej sprawności jego jednej i drugiej nogi.

Kamil Góra: Tak naprawdę wpływ na ten obrzęk i na to jak kolano zachowuje się po operacji ma wiele czynników. To nigdy nie jest tylko i wyłącznie to, czy operator wykonał najwspanialszą operację swojego życia, czy pacjent jest super przygotowany, czy był rok starszy.

Tak dogłębnie, ale to lepiej było rok starszy, bardziej doświadczony życiowo, w związku z czym lepiej mu poszło itd. Zmiennych jest tak dużo. Po prostu czasami nie jesteśmy w stanie przewidzieć tylko jednej osoby.

Maciej Czajka: Może być też ilość tkanki, która została usunięta albo..

Kamil Góra: operator, który akurat przypadkiem zahaczył o fałd błony poziomej mocniej niż wcześniej mocniej, a później wyżej był…

Maciej Czajka: Fragment łąkotki, który był usunięty tak jak mówiłeś, że możemy wchodzić od razu w obciążenie, ale to nie zmienia faktu, że musimy mieć poszanowanie do tego, że to jednak jest uraz.

Zabieg jest wycięty kawałek ciała, jest zrobione dwie dziury, które nie są takimi małymi dziurkami tylko z przodu kolana, ale one wchodzą tam głęboko do środka, więc tam tych warstw, które operator przecina jest całkiem sporo i to też musi się zagoić, musi się zagoić, skóra musi się zagoić, powięź mityczna, powięź się zagoić, torebka stawowa.

Ta łąkotka, którą zostawiamy. Ona też ma przecież rany na sobie z tego wyciętego kawałka, więc tam też ma się co goić.

Marta Sakowicz: Tak więc tu też nie chodzi o to, że jak już wytniemy tą część łąkotki to już nie potrzebujemy rehabilitacji pooperacyjnej, bo tak samo właśnie trzeba się zregenerować. Ta tkanka miękka, mięśnie, wszystko dookoła musi dojść do siebie.

Zarówno w terapii manualnej tym pomagamy, ale też treningiem, ruchem, żeby też. Usprawnić zarówno nogę, ale też całe ciało.

Natasha Geldon: Jeśli dotarliście do tego punktu naszego podcastu, to znaczy, że całkiem Wam się podoba. Możecie dać łapkę w górę na YouTubie, możecie shareować, udostępnić na swoich social mediach nasze podcasty, które znajdziecie na każdej, chyba dowolnej teraz platformie. Nam to pomoże tworzyć kolejne odcinki dla Was, a Wy, Wasi znajomi i bliscy rodzina. Może będziecie mogli wyciągnąć coś dla siebie z każdego takiego odcinka.

Powiedzcie mi teraz jeszcze. Jak to wygląda u ludzi, którzy są tak zwanymi zwykłymi śmiertelnikami. Oni nie potrzebują tego kolana i jego funkcji do jakichś sportów ekstremalnych i sobie na co dzień chcą funkcjonować. A jaka jest różnica w procesie rehabilitacji z osobami, które nie biegają chociażby aktywnie, albo są zawodowymi sportowcami?

Maciej Czajka: Tutaj wejdźmy w to, co to znaczy zwykły śmiertelnik, czyli ta tzw. generalna populacja. Jak to się mówi w naszym środowisku. Bo dla kogoś zwykła, codzienna aktywność to będzie chodzenie tylko na bazar kupić bułki, a dla kogoś będzie coroczny wyjazd na narty do Szwajcarii. Więc niekoniecznie ktoś musi uważać siebie za jakiegoś wybitnego sportowca. Tym bardziej, że naszym, przynajmniej moim celem bardzo często jest maksymalizowanie tego poziomu aktywności u pacjenta. Czyli niezależnie od tego, co tam i jaki był zabieg, to ja mam taką przeszłość. Jaka przeszłość na kanapie, zaszczepić u takiej osoby właśnie taką potrzebę aktywności. Świadomość tego, że ruch jest dobry, że jest odżywczy i że po prostu robi dobrze na ciało.

Natasha Geldon: Ale procedura się jakoś na pewno różni, bo nie zrobimy tego samego.

Maciej Czajka: Początkowa tak naprawdę nie przez pierwsze tygodnie. Pierwsze miesiące to jest mniej więcej to samo, czyli odbudowanie zakresu ruchu. Odbudowanie wzorca chodu, gojenie się tkanek I niezależnie od tego, czy to jest Kowalski, czy to jest Lewandowski. Musimy zbudować przejść przez ten proces odbudowy siły mięśniowej, bo bardzo często ta noga jest po prostu osłabiona i można zamknąć w tym momencie. Jeżeli mówimy o powrocie do sportu, to musimy wprowadzić obciążenia treningowo, na które taka osoba i ta łąkotka będzie wystawiona w trakcie uprawiania dyscypliny. Czyli jeżeli ktoś miał szytą łąkotkę i chce grać w siatę to musimy w trakcie rehabilitacji zrobić tą objętość skakania lądowania? Takich po prostu bardzo mocno intensywnych ćwiczeń, ale u osób takich z tej generalnej populacji też zawsze w zależności od tego, w jakim jest stanie, zachęcam do tego, żeby też przerobić takie bardziej intensywne ćwiczenia, bo to po prostu zwiększy ich tolerancja tkanek na obciążenie będzie tak wysoka, że oni też swoją codzienną aktywnością nie będą w stanie, będzie im bardzo trudno sobie zaszkodzić. Takie obciążenie, żeby coś tam się uszkodziło

Natasha Geldon: Wiem, że mogę sobie skoczyć i zrobić coś, czego w życiu nie robiłam. No to czuję się bezpieczniej przy codziennych aktywnościach.

Kamil Góra: Ale też w sumie można powiedzieć, że tak naprawdę 90-95% całej rehabilitacji w obu przypadkach będzie takie samo.

Bo najważniejsze części, czyli właśnie te początkowe fazy i później odbudowa siły mięśniowej i tak jest wspólna w obu grupach. Może u sportowców przebiegnie trochę szybciej, a może wcale nie. To też nie jest oczywiste. Ale ta końcówka powiedzmy, może to nie jest 5%, może trochę więcej, ale nadal u sportowców później skupiamy się faktycznie na tej funkcji sportowej. Ale i tak każdy z nas chce móc skakać, zagrać w siatkówkę raz do roku na plaży, pójść na rower. Dokładnie. Tak naprawdę właściwie różnic nie ma aż tak dużo. One się pojawiają dopiero na samym końcu rehabilitacji.

Marta Sakowicz: Uważam też, że to ta generalna populacja do nas przychodzi.

Już nie wiem. Po operacji i często przed operacją nic nie robili albo robili mniej to w trakcie operacji. W trakcie rehabilitacji zauważają, że ok, jednak fajnie, że mogę więcej się ruszać i myślę, że takie właśnie chłopaki pracują na sali to nie wiem. Jak taki siatkarz przyjdzie to będziecie wprowadzać pewnie w tych dalszych etapach więcej siatkówki, skoków o takiej generalnej populacji będzie wszystko dookoła. Ale to będzie podobny poziom i oni zostają w tym. Oni stwierdzają, że ok, mogą to robić i im to się podoba.

Maciej Czajka: Taki teraz dosyć znaczny czynnik, który rzeczywiście faktycznie może wpływać na ten przebieg rehabilitacji. To jest po pierwsze znajomość ćwiczeń. Czyli jeżeli trafia do mnie sportowiec czy osoba aktywna, uprawiająca nawet amatorsko jakiś sport, to ja też jak robię, to nie muszę się skupiać na 4 sesjach, żeby nauczyć go robić przysiad czy martwy ciąg, bo on po prostu już to zna.

Wie, zna te wszystkie wzorce, więc idziemy według planu. A ten proces, powiedzmy edukacji ruchowej, który może być super fajny dla takiej osoby, która wcześniej nie miała styczności ze sportem, bo wow! Uczy się nowych rzeczy, zyskuje kompetencje, po prostu zajmie trochę dłużej czasu. I druga rzecz, którą ja obserwuję, która ma olbrzymie znaczenie, to jest etyka pracy i szczególnie to się tyczy późniejszych okresów. Tu uczulam właśnie Kowalskich, gdzie już przestaje boleć to kolano. Funkcjonujemy sobie w miarę na co dzień. Przyzwoicie. Idę sobie po te bułki do sklepu i mniej boli przed. Tak to często ta motywacja do treningu, żeby do kontynuowania rehabilitacji na tym wyższym poziomie spada, co wiąże się z ryzykiem tego, że np. mamy właśnie nie przerobione skoki, lądowania. No ale jest listopad, jest zimno, ślisko, ktoś się poślizg nie wypadnie z autobusu. I tylko nagle się okazuje, że ta tkanka nie jest gotowa do przyjęcia obciążenia.

Natasha Geldon: OK, a czy jest też tak, że w momencie, w którym gdzieś tam już pacjent poczuje się dobrze, spadnie ta motywacja? Jest zimno i pada śnieg itd. Już nam się nie chce, To czy my rezygnując z rehabilitacji, rezygnując z aktywności pod okiem fizjoterapeuty, możemy spowodować jakby nawrót dolegliwości tej łąkotki?

Maciej Czajka: Tak. Generalnie nie przepracowany, nie przepracowany okres rehabilitacji zwiększa ryzyko ponownego urazu i ponownej operacji.

Natasha Geldon: Pogroził i postraszył paluszkiem.

Maciej Czajka: Takim złotym standardem, kiedy rzeczywiście te wyniki są super, szczególnie po szyciu łąkotki to 12 miesięcy. Dwanaście miesięcy rehabilitacji. Wtedy mamy może nie pewność, bo pewności nigdy nie ma, ale zdecydowanie zwiększa się szansa, że nie dojdzie do ponownej traumatyzacji tkanki i ponownego urazu.

Marta Sakowicz: I tu też nie chodzi o to, że fizjoterapeuta teraz będzie uzależniał pacjenta od siebie, że teraz już dożywotnio musi, nie wiem, 2 razy raz w tygodniu przychodzić do niego. Bo tu nie chodzi o to, tylko przepracować te 12 miesięcy. Dobrze? Każdy krok, każdy etap treningu ruchu i później też już wie pacjent co może robić sam w domu.

Też chyba rolą fizjoterapeuty jest, żeby nauczyć pacjenta sobie radzić samemu. I zaszczepić ten ruch, żeby miał pomysł co lubi i co robi.

Maciej Czajka: Pełna zgoda.

Kamil Góra: Szczególnie w przypadku osób, które nie ruszają się na co dzień już tak dużo, albo nie mają tej potrzeby ruchu może aż tak dużej i nie wypełniają na co dzień.

Może nie wiedzą, że mają potrzebę ruchu, bo mogą nie mieć tej świadomości i po prostu są ludzie, którzy nie ruszali się nigdy zbyt dużo nie mieli. Świadomości, co można w ogóle zrobić z tym ruchem i nie wypełniają wytycznych WHO, które naprawdę bardzo mocno wpływają pozytywnie na nasze zdrowie i nasze funkcjonowanie.

Jeżeli wrócą do tego braku poziomu aktywności fizycznej sprzed urazu, sprzed operacji, to nie dość, że zwiększają ryzyko uszkodzenia czy bólu samego kolana i nawrotu tego co się działo, to jeszcze wplątują się w ryzyka związane ogólnie ze zdrowiem i różnego typu chorobami, chociażby cywilizacyjnymi.

Marta Sakowicz: Kolano kolanem, ale taka rehabilitacja też może pomóc na całe ciało.

Maciej Czajka: Żebyśmy mieli jasność. Jak już przyjdziecie to to nie grozimy tylko palcem, tylko jest też miła atmosfera.

Natasha Geldon: Jest śmiesznie, już całkiem zabawnie. Możecie sprawdzić fizjo4life.

Maciej Czajka: Więcej marchewki niż bata.

Kamil Góra: To na pewno.

Natasha Geldon: Dobra. Słuchajcie, bo powiedzieliśmy pacjentom, naszym słuchaczom, że dajcie sobie te 12 miesięcy, ten rok na taką pełną rehabilitację, która gdzieś tam jest procesem zbudowanym od A do Z. Ale na pewno na przestrzeni tych kilku kilkunastu miesięcy słyszycie już od swoich pacjentów pytania pod tytułem Kiedy mogę pójść pobiegać? Kiedy mogę pójść na basen? I co wtedy mówicie?

Maciej Czajka: Kiedy kolano będzie gotowe. Jest to zmienne osobniczo. To zależy. Jeżeli chodzi o rower. Tutaj np. zakres będzie dosyć mocno limitował, więc jeżeli uda mi się, jeżeli mamy już te 130 stopni, to to już jest dla mnie informacja, że zaczynając oczywiście od jakichś śmiesznych niskich obciążeń na tym rowerze mogę wrzucić pacjenta tam na to obciążenie na samym stawie nie jest duże. Niech on sobie tam kręci, to nawet dobrze zrobi dla stawu.

Marta Sakowicz: Szybciej rower stacjonarny.

Natasha Geldon: Tak raczej stacjonarny, a nie jakiś tam góral i od razu górskie przejażdżki.

Maciej Czajka: Nawet pod kątem potencjalnego upadku. Jeżeli chodzi o bieganie to tutaj ja trochę nie wyobrażam sobie puścić kogoś w jakieś większe bieganie, jeżeli nie mamy przerobione jednak na poziomie sali tego o czym mówiliśmy, czyli jakichś kotków, jakiś przebieżek, ale raczej nie prędzej niż 6 miesięcy.

Kamil Góra: Myślę, że jak najbardziej. W sensie jest to taki realny czas, jak często często zdarza mi się zaczynać nawet trochę wcześniej, dorzucać takie bardziej dynamiczne, dynamiczną aktywność, ale jednak wydaje mi się, że najbezpieczniej zawsze jest faktycznie skupić się na zbudowaniu odpowiedniej siły i możliwości naszych tkanek, zanim zdecydujemy się na bardziej dynamiczne i obciążające aktywności, ale nadal jest to zmienne i zależy od stanu naszego pacjenta.

Maciej Czajka: I znowu pytanie czy osoba biegała przed uszkodzeniem łąkotki, czy w trakcie procesu rehabilitacji pojawił mi się pomysł biegnę półmaraton.

Natasha Geldon: Czasem te osoby zachęcone Waszą aktywnością z Wami mogą nagle wpaść na taki genialny pomysł.

Maciej Czajka: Ogólnie plan jest zawsze taki, żeby zostawić po rehabilitacji człowieka sprawniejszego niż był przed operacją.

Natasha Geldon: To piękna idea tego założenia. A czy jest coś takiego? Zdarza Wam się zabraniać jakiejś aktywności, czy to codziennej, czy bardziej sportowej? Bo na przykład widzicie, że to kolano nie jest w stanie czegoś zrobić i nie będzie. Jest coś takiego, czego trzeba zrezygnować na zawsze?

Kamil Góra: Zdarza się, ale tak naprawdę wydaje mi się, że więcej w naszej pracy. Szczególnie tutaj, w Fizjo4life raczej polega na tym, żeby ludziom pozwalać na ruch. Bo tak naprawdę bardzo wielu i specjalistów, nazwijmy to ogólne. Bardzo często będzie zabraniała pewnych aktywności.

Z różnych względów, często takich bardzo ogólnych. I może nazwałbym to delikatnie nie przemyślanych, tylko trochę tak schematycznie. No i tak naprawdę musimy się zastanowić, czy faktycznie. Żeby sprawdzić, czy dana aktywność jest OK.

Marta Sakowicz: To prawda. Często pacjenci do mnie trafiają do gabinetu z pytaniem czego mam nie robić?

Co jest zabronione, to zazwyczaj staram się odwrócić pytanie i powiedzieć, że ok, to skupmy się na tym, co na ten moment możesz robić, co jest nie sprawia bólu i przygotujmy Twoje ciało, żebyśmy mogli dalej przekraczać te granice. Żebyś mógł robić jeszcze więcej, a nie skupiać się na tym, czego nie możesz.

Maciej Czajka: To, na co ja uczulam. Pacjentów to nawet niekoniecznie zabronienie, tylko pokazanie np. ryzyka, że chcesz wrócić na narty. Uważamy, że kolano jest gotowe, jest silne, da sobie radę. Nigdy nie mówię nie wolno ci, ale weź poprawkę na to, że może być uprawianie sportu, sportów ekstremalnych. A jeżdżenie na nartach jest sportem ekstremalnym, ale też np. skakanie, bieganie może wiązać się z tym. Jeśli się coś uszkodzi raz szytą łąkotka będzie bardziej podatna na trudny uraz niż taka świeżutka, ładna, różowa.

Marta Sakowicz: Jeśli chodzi o taką stricte jeszcze łąkotki kolano, to wczoraj też miałam pytanie od pacjenta czy mogę pójść na basen? Powiedziałam, że z uszkodzoną łąkotką tak, tylko oczywiście zapytał czy mogę pływać żabką, więc powiedziałam jeśli to jest pierwszy taki pobyt, pójście na basen i rozpoczęcie właśnie gdzieś tam pływania od dłuższego czasu. To rozpocznij pływanie kraulem i chodzeniem po wodzie, a nie od razu żabka. Bo faktycznie warto zauważyć, że zaznaczyć, że pływanie żabką to jest ten ruch, który może podrażnić. Dużo rotacji może podrażnić właśnie łąkotki.

Kamil Góra: Najczęściej staram się też zaproponować właśnie przetestowanie po prostu tej aktywności. Czasami jest tak, że już w ciągu pierwszych dwóch, trzech minut biegu, o ile oczywiście uznamy wcześniej, że to faktycznie jest sensowne, może pojawić się ból. I wtedy uczulam, że ok, to takie nie kontynuuj więc ze wszystkim musimy. Do wszystkiego musimy podchodzić rozważnie. Ja zawsze staram się być raczej optymistycznie nastawiony do możliwości naszych pacjentów i jakby jeszcze nie zaskoczyli negatywnie. Raczej częściej jestem zaskakiwany pozytywnie, jaką aktywność są w stanie wykonywać.

Lubię zawsze zaproponować najpierw test. Czyli jeżeli idziesz pływać ok. 1. Pierwsze treningi jak najbardziej w tych bezpiecznych stylach, czyli kraulem, ale spróbuj raz na jakiś czas, na trzecim, czwartym treningu wdrożyć tę żabkę i zobaczyć, czy po prostu może po dwóch długościach wszystko jest ok. I stopniowo zwiększaj te obciążenia dla łąkotki przyszłości.

Maciej Czajka: I tu. To, co po prostu jest naszą odpowiedzialnością też, czyli to programowanie objętości treningowej, czyli jak to się mówi dawka czyni truciznę. Jeżeli ktoś zaczyna biegać, to nie będę biegał pierwszy raz po operacji. Jeżeli od razu każemy zrobić 7 kilometrów, to istnieje duża szansa, że zajedziemy.

Łąkotka nie wytrzyma, więc super. Ważne jest to szczególnie przy takich dłuższych aktywnościach, żeby sobie po prostu powoli, stopniowo progresować, zwiększać objętość, zwiększać dystans. Czy to jest rower, czy to jest basen, czy to jest bieganie, czy to jest trening siłowy? Tutaj jak ktoś zaczyna robić przysiady pierwszy raz po operacji, to nie zaczynamy od max.

Zaczynamy od dużo mniejszych ciężarów i powoli, stopniowo sobie budujemy. I dokładnie tak samo działa to w przypadku sportów wydolnościowych.

Natasha Geldon: OK, jeszcze takie częste pytanie z internetów. Prowadzenie auta, kiedy pacjent może wsiąść do samochodu i sam poprowadzić to auto? I tutaj Maciek lewa noga i automat to…

Maciej Czajka: Dokładnie to samo chciałem powiedzieć.

Kamil Góra: Ogólnie zależy to od obciążenia. Jeżeli mamy tą prawą nogę w takim razie operowaną, bo ona jednak zawsze będzie najmocniej pracowała, bo musi dociskać hamulec. Sprawa będzie bardziej uniwersalne, a hamulec jest zawsze.

To się nie zmieni. No to jeżeli mamy zakaz obciążania to to w czasie zakazu obciążania jest to niewskazane.

Natasha Geldon: Czyli drodzy Państwo, nie dojedziecie na swoją terapię i na swoje ćwiczenia samochodem w pierwszych tygodniach. Dobrze, czy macie jeszcze jakieś słowo podsumowania? Co z tymi łąkotkami? To taki straszny, jakby najczarniejszy scenariusz. W ogóle zło wcielone i najlepiej, żeby ich nie było.

Maciej Czajka: Nie, muszą być. Lepsze jak są. Najlepiej jak są właśnie najlepiej jak są i w całości. Jak nie uda się w całości to niech będą zszyte. A jak nie uda szycie to też można z tym żyć. Kolana fajnie reagują na rehabilitację najczęściej.

Marta Sakowicz: Co byście nie robili z uszkodzoną łąkotką i tak rehabilitacja jest potrzebna.

Maciej Czajka: I tak też można robić rzeczy. To nie jest tak, że ta operacja to jest jakiś wyrok. Można naprawdę wrócić do uprawiania sportu na wysokim poziomie, bezbólowo przede wszystkim.

Kamil Góra: Albo można uprawiać nowy sport, bardziej zaawansowany niż ten, który mieliśmy kiedyś.

Natasha Geldon: I to jest piękna wizja. Więc jeśli masz problem z łąkotką albo wiesz, że ktoś go miał, czeka wizja operacji lub nie, to już wiesz gdzie się udać. Tutaj na pewno Kamil Góral, Maciek Czajka i Marta Sakowicz bardzo chętnie Wam pomogą przeprowadzić Was przez cały ten proces. Kamilu, czy chcesz coś jeszcze dodać?

Natasha Geldon: Dziękujemy. Ja też Wam dziękuję bardzo za dzisiejszą rozmowę o tym co zrobić po rehabilitacji, po urazie łąkotki, po operacji łąkotki. Was zachęcam do wysłuchania też innych odcinków na Spotify, iTunes, YouTube i dowolnych innych platformach. Na Apple Podcast też jesteśmy. Dziękuję bardzo, Natasha Geldon. I zapraszam do kolejnych odcinków.

Cierpisz na problemy ze stawami?

Doskwiera Ci ból? Masz problemy z wykonywaniem codziennych czynności?

Mamy rozwiązanie, które nie tylko pozwoli Ci zrozumieć Twój problem, ale też samodzielnie poradzić sobie z dolegliwościami!

Jedyny w Polsce przewodnik dla pacjentów o zwyrodnieniu i chondromalacji!

Dowiedz się więcej

W podcaście wzieli udział:

Operacja łąkotki- jak wrócić do sprawności? O szyciu łąkotki i meniscektomii.

Kamil Góra

Z Kamilem poszukasz odpowiedniego dla siebie balansu w aktywności fizycznej, dzięki czemu wzmocnisz swoje ciało bez ryzyka przeciążeń.

Operacja łąkotki- jak wrócić do sprawności? O szyciu łąkotki i meniscektomii.

Marta Sakowicz

Marta jest fizjoterapeutką, która podczas pracy z pacjentem skupia się na dysfunkcjach tkanek miękkich.

Operacja łąkotki- jak wrócić do sprawności? O szyciu łąkotki i meniscektomii.

Maciej Czajka

Maciej specjalizuje się w pracy z pacjentami ortopedycznymi, zarówno w przypadkach ostrych, jak i borykającymi się z problemami przewlekłymi.