Jakigo fizjotrapeutę wybrać?

Bark – najczęstsze urazy i problemy?

Posłuchaj nas na:

Dołącz do naszej społeczności:

Dawka wiedzy prosto od specjalistów

Najnowsze porady i informacje o tym jak dbać o swoje zdrowie, podane w zrozumiały sposób przez naszych specjalistów.

Jeden mail tygodniowo, bez spamu

Nie będziemy zasypywać Cię zbędnymi wiadomościami, gwarantujemy jedną porcję wskazówek tygodniowo.

Możesz słuchać lub czytać

Bez względu na to jaką formę nauki preferujesz, nasz podcast i artykuły pozwolą Ci zdobywać wiedzę tak jak lubisz.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Fizjo4life Michał Dachowski , Jagiellońska 4, 03-721 Warszawa (będącym Administratorem danych) i otrzymywanie drogą elektroniczną maili z wiedzą z zakresu treningu, fizjoterapii oraz bliskich im obszarów, a także informacji o nowościach, podcastach, szkoleniach i dedykowanych ofertach zgodnie z polityką prywatności. Wiem, że zgoda ta jest dobrowolna i mogę ją w każdej chwili cofnąć. Mam też prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego lub przeniesienia danych. [ pokaż dalej ][ pokaż mniej ]

Dlaczego boli Cię bark? Skąd ten ból się bierze, jakie są jego przyczyny i czy możesz uniknąć dolegliwości barku? Kto jest na nie najbardziej narażony? Kto najczęściej odwiedza gabinet fizjoterapeuty?

W najnowszym odcinku podcastu o zdrowiu #Talks4life specjaliści z warszawskiej kliniki Fizjo4life, Piotr Nadulski, Bartek Pietruszewski oraz Michał Dachowski, rozmawiają o najbardziej ruchomym, a jednocześnie dość niestabilnym stawie w ciele człowieka, czyli o stawie barkowym.

Omawiają szczegółowo wiele znanych urazów i problemów dotykających bark, w tym: uszkodzenie stożka rotatorów, zwichnięcie barku czy bark zamrożony. Posłuchaj rozmowy, jeśli chcesz się dowiedzieć, jak wcześnie rozpoznać, że coś z Twoim barkiem dzieje się niedobrego, jak zapobiegać pewnym urazom czy przeciążeniom oraz co zrobić, gdy już się jednak pojawią. Eksperci z Fizjo4life odpowiadają też na palące pytanie, do kogo zwrócić się z problemem w barku oraz czy operacja to mus czy ostateczność.

00:00 – Dlaczego boli bark?
01:00 – Uszkodzenia stożka rotatorów
02:00 – Jakie są przyczyny uszkodzenia stożka rotatorów?
03:20 – Jakie sporty prowokują uszkodzenia stożka rotatorów?
04:40 – Jakie są objawy uszkodzenia stożka rotatorów?
05:55 – Jakie testy i badania są wskazane przy uszkodzeniu stożka rotatorów?
09:00 – U kogo występuje zapalenie ścięgien/kaletki w stawie barkowym?
12:00 – Jakie jest leczenie przy zapaleniu ścięgien?
13:00 – Ile trwa leczenie dysfunkcji w stawie barkowym?
14:50 – U kogo występuje zamrożony bark?
15:00 – Jakie są objawy zamrożonego barku?
16:40 – Jakie są przyczyny zamrożonego barku?
17:00 – Czym jest zamrożony bark?
18:20 – Jak wygląda fizjoterapia przy zamrożonym barku?
21:15 – Uszkodzenie głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia
22:50 – Czy sterydy pomagają w leczeniu bólu barku?
23:50 – Jakie są objawy uszkodzenia głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia?
24:00 – Jakie ruchy będą nasilać ból przy uszkodzeniu głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia? 24:45 – Jak wygląda leczenie uszkodzenia głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia?
25:00 – Jakie są przyczyny uszkodzenia głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia?
26:10 – Czy trening jest rozwiązaniem przy uszkodzeniu głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia? 26:30 – Zespół ciasnoty podbarkowej
26:50 – Jakie są przyczyny zespołu ciasnoty podbarkowej?
27:20 – Na czym polega zespół ciasnoty podbarkowej?
27:50 – Jakie są objawy zespołu ciasnoty podbarkowej?
29:00 – Jak wyglada leczenie zespołu ciasnoty podbarkowej?
29:50 – Czy operacja jest rozwiązaniem przy zespole ciasnoty podbarkowej?
31:30 – Zwichnięcie – kiedy operujemy?
33:05 – Jaka są najczęstsze przyczyny zwichnięcia barku?
33:20 – Czy hipermobilność może przyczyniać się to zwichnięcia barku?
34:50 – Choroba zwyrodnieniowa stawu barkowego – czy istnieje?
36:10 – Jakie są objawy zmian zwyrodnieniowych w stawie barkowym? Czym się wyróżniają od pozostałych dysfunkcji barku?
37:30 – U kogo mogą pojawiać się zmiany zwyrodnieniowe barku?
38:00 – Złote zasady na ból barku
38:20 – Do kogo udać się z bólem barku?
39:10 – Kiedy leki są wskazane ból barku?
39:50 – Dlaczego bark boli w nocy?
40:30 – Jak ćwiczymy bark?
40:50 – Czego nie robimy przy bólu barku?
42:50 – Czy powinno stosować się maść na ból barku?
43:38 – Kiedy operować bark?

Pamiętaj, że w każdej chwili możesz wysłuchać innych odcinków podcastu Talks4life – na naszym kanale Youtube (subskrybuj!) lub portalach streamingowych, jak Spotify i iTunes.

Uwaga, informacje zawarte w naszych podcastach nie stanowią porady medycznej i nie mogą być jako taka porada traktowane. Publikowane w nagraniach treści mają charakter informacyjny i autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za skutki działań podejmowanych w oparciu o te treści. Każdy problem fizjoterapeutyczny wymaga bezpośredniej konsultacji ze specjalistą, do czego zawsze ogromnie zachęcamy

Odwiedź stronę naszego Studia zdrowego ciała i ruchu Fizjo4life w Warszawie! http://www.fizjo4life.pl lub skorzystaj z Booksy, aby zapisać się na wizytę.

Śledź nas:
https://www.instagram.com/fizjo4life/
https://www.facebook.com/Fizjo4life

Transkrypcja Podcastu

Michał Dachowski: Witam serdecznie was w kolejnym odcinku serii Talks4life. Dzisiaj bardzo duży temat, bardzo fajny temat, bo naprawdę odpowiem wam na dużo pytań, dlaczego może boleć was bark albo dlaczego po prostu boli was bark? A razem ze mną dzisiaj są?

Piotr Nadulski.

Bartek Pietruszewski.

I ja, Michał Dachowski. I o tym barku porozmawiamy sobie dużo, ponieważ jest to staw, który jest najbardziej mobilnym stawem, ale też czymś takim najbardziej ruchomym, ale też najbardziej luźnym stawem.

Właśnie z tej przyczyny zdarza się, że ten bark dużo łatwiej możemy sobie gdzieś tam przeciążyć, może nas łatwiej boleć, łatwiej o ból się dorobić względem innych stawów, na przykład biodra czy kolana.

Dokładnie i wiele takich dolegliwości na pewno dzieje się, znacie albo próbujecie zdiagnozować i mogą być to różnego rodzaju zapalenia, różnego rodzaju ciasnoty czy choroby, które tutaj staramy się wam dzisiaj odpowiedzieć? I chyba zaczniemy sobie od takiego czegoś jak uszkodzenie stożka rotatorów, to jest taka jedna chyba z najczęstszych sytuacji, które rzeczywiście może was boleć w barku?

Zdecydowanie. U siebie w gabinecie najczęściej spotykam osoby, które przychodzą do mnie z różnego stopniem uszkodzenia stożka rotatorów. Teoretycznie mówi się, że częściej spotyka to mężczyzn, natomiast z doświadczenia u siebie w gabinecie, zdecydowanie częściej widuję z tą dolegliwością kobiety.

Ja znowu widzę mężczyzn i to takich starszych mężczyzn, typu 50, 45, sorry starszych, no niech będzie 60 nawet, taki przedział, który do mnie przychodzi. No i gdzieś potem jakby na bazie testów, które wykonuję rzeczywiście taki stożek rotorów jest uszkodzony. Piotr u ciebie?

U mnie mieszanej grupy, to są i kobiety, i faceci i będzie to mocno zależne też od aktywności, jakie uprawiają.

I kto takie jakby barki, dlaczego ludzie na to cierpią? Dlaczego ten stożek rotorów może się uszkodzić? Co ludzie robią, że sobie go uszkadzają?

Jak wcześniej mówiliśmy o jego budowie, jest to przywilej i utrudnienie zarazem, właśnie z racji na tą dużą swobodę ruchu. Ten bark nieraz lubi nam paradoksalnie się usztywnić, ogranicza się zakres ruchu, a często sporty, które uprawiamy, wymagają dużych zakresów, dużych sił, jak, nie wiem, tenis, squoosh, coraz bardziej popularna ścianka wspinaczkowa i to połączenie tej budowy zakresów ruchomości i sportów wymagających dużo siły, często sprawia po prostu, że ten bark nam się w jakiś sposób przeciąża.

Tak. W związku z tym, co powiedziałeś do uszkodzeń tego stożka predysponuje praca, w której mamy cały czas uniesionej ręce lub większość czasu unosimy.

Albo bym powiedziałem tu jeszcze inaczej, nagle zaczynamy podnosić, że jakby długo ok., pracujesz sobie na, powiedzmy, powierzchni stołu i nagle stwierdzasz, że będziesz malował ścianę i ta ręka jest na górze i wtedy ten stożek jest trochę nieprzyzwyczajony do tego, że można go tak używać.

I w związku z tym, że nie był tak używany, nasza kończyna nie jest przyzwyczajona do takiej funkcji, to w bardzo łatwy sposób możemy go przeciążyć.

To tym bardziej tyczy się sportów, przejścia sprzed biurka, sprzed komputera czy home office sprzed kanapy, z kanapy i właśnie chwycenia za rakietę tenisową czy chwyt na ściance wspinaczkowej.

Ale to każdy sport będzie, bo zobaczcie większość sportów, koszykówka, no też jest zbiórka, wysoko ręka do góry, rzadko to robimy potem, tenis, no tak samo, gdzieś ten chwyt forehand i backhand, no też znad głowy będzie wyciągał gdzieś ten ruch. Siatkówka, też ładowanie znowu ścina z góry, też będzie powodował to, że ta ręka jest nie w tym miejscu, co codziennie bywa. Więc taką trochę poradą dla was, tutaj z tego taki krótki wniosek, używajcie tego zakresu ruchu znad głowy. On jest ciężki, rzadko używany przez ludzi, ale jest nam bardzo potrzebny.

Tak i przede wszystkim powinniśmy do tego kończynę przystosować, a nie wpadać na pomysł, że pójdziemy sobie pograć w koszykówkę, pograć w siatkówkę, zaczynamy tą aktywność wykonywać kilka razy w tygodniu, gdzie tego nie wykonywaliśmy przez wcześniejsze kilka miesięcy lub nawet kilka lat.

I tutaj przygotowanie nie musi być jakieś specjalnie trudne, bo jedną drogą będzie to, że stopniowo sobie do danej aktywności wchodzimy, stopniowo zwiększając jej ilość w ciągu tygodnia lub czas spędzony na jednej jednostce treningowej albo wprowadzimy sobie też trening uzupełniający, który pozwoli nam ten bark po prostu przygotować.

A czy takie, jakieś są objawy, które zawsze wtedy wystąpią? Bo ten ruch tworzy kilka mięśni, nieważne jakich, to jakby nie da się w domu tego sprawdzić, który to mięsień, więc nie o to tutaj chodzi. Ale my też nie umiemy pokazać takiego jednego miejsca na barku, w którym zawsze stożek będzie bolał. Czasami jest to z tyłu jakby na łopatce i tam jest chyba najczęściej, nie wiem jak wy uważacie?

Zdecydowanie natomiast bardzo charakterystycznymi dwoma objawami jest promieniowanie w okolicy łokcia oraz bóle nocne.

Co do objawów, właśnie bark jest o tyle charakterystyczny, że lubi nam się ten ból rozprzestrzeniać i możemy mieć na dobrą sprawę uszkodzoną każdą strukturę, które gdzieś tam książkach możemy przeczytać, że ma jakieś swoje „ulubione” miejsca, gdzie może boleć, ale to nie ma reguły. Bark może boleć w ramieniu, bark może boleć z przodu, z tyłu.

Tutaj w stożku będzie szczególnie zależy, który to ten mięsień, czy to grzebieniowy, najczęściej z mojego doświadczenia wynika, że ten grzebieniowy się będzie uszkadzał, no wtedy no tam gdzie on leży, ale nie ma pewności czy w stożku, nie wiem, podłopatkowym się uszkodził, to będzie bolało bardziej pod łopatką albo przyczep tego ścięgna do guzka, jakby to będzie problematyczne. Więc trochę ciężko, tak w domu, będzie wam zeznawać, czy to jest uszkodzenie stożka, czy nie. Można by było zrobić USG, tylko czy jest potrzebne. Bo my w testach jakby w gabinecie czy na sali, no mamy testy mięśniowe, w których zobaczymy czy ten stożek jest uszkodzony albo czy masz słabszą siłę mięśniową, znanego tego właśnie jednego mięśnia.

USG może nam wskazać konkretną strukturę. Testy zależy, one są fajne jeśli chodzi o prowokowanie dolegliwości bólowych, natomiast nie mamy pewności czy ból, który prowokujemy, na pewno jest z danego mięśnia, który w tym momencie testujemy. Ale zdarza się, że USG nie wiem, robimy nawet dwóch barków porównawczo, jeden i drugi ma jakieś nieprawidłowości, a boli nas tylko jeden, tak że tutaj raczej warto po prostu zająć się, zobaczyć, jaka funkcja, jaki ruch jest problematyczny i jakie ruchy możemy zrobić, jakich nie i w tą stronę poprowadzić naszą terapię, wdrożyć rozwiązania w tym kierunku.

Tak i to jest bardzo ważna rzecz, że pomimo tego, że możemy uszkodzić tylko jeden mięsień, to może zostać zaburzona funkcja, którą wykonują inne mięśnie stożka rotatorów, których jest cztery. I w związku z tym naprawa funkcji globalnej pomoże nam jednocześnie w regeneracji tego jednego mięśnia, który może zostać akurat uszkodzony.

Takim chyba głównym objawem, który możecie sobie poznać i zobaczyć, że to będzie stożek rotatorów uszkodzony w barku, to jest to, że jakiś ruch tego barku nagle zostanie ograniczony, nie będziesz mógł prostu go zrobić albo siłę w tym ruchu będzie miał mniejszą. Kiedyś coś robiłeś, a nagle stwierdzasz, że: „ja to robiłem, odkręcałem, nie wiem, na przykład odkręcałem słoik, ale teraz nie mogę go odkręcić” albo „machałem kiedyś ręką nad głową i nic mnie nie bolało i mogłem to robić długo, a teraz macham i po minucie mam z tym problem?

Albo jesteś pod prysznicem. Myjesz sobie plecy i nagle stwierdzasz, że to cię boli albo, że nie możesz dosięgnąć, tak jak zwykle albo po prostu, że ten wykonywany ruch po prostu jest bolesny.

Tak, bo główną funkcją stożka rotatorów tych trzech głównych mięśni, które najczęściej się uszkadzają, jest rotacja zewnętrzna, a w związku z tym to będzie pierwsza funkcja, którą zaczynamy, zaczniemy odczuwać.

Teraz, jak w podcaście wytłumaczyć rotacja zewnętrzne, to tu trzeba by było zrobić? Cześć chyba, co? Jakby taki ruch machania komuś na pożegnanie się. Ja bym to powiedział, jako rotację zewnętrzna, ona tam jest.

Kombinacja, ruchów. Zakręcanie prawą ręką słoika, odkręcanie lewą.

Podoba mi się. Dobrze. Fanie, odkręcanie, jeszcze raz?

Zakręcanie prawą, odkręcanie lewą.

Jeszcze ewentualnie zapinanie pasa, fotel kierowcy, sięgasz prawą w lewą stronę i sięgasz później do miejsca, w którym ten pas.

Wiesz, co będzie lepsze? Sięganie po torebkę, tutaj szczególnie kobiety, które sobie na tylne siedzenie kładą torebkę, to ten ruch jest też rotacją zewnętrzną, no dolną akurat, ale też dobrym miejscem, że takie objawy masz albo nagle zaczęło cię to boleć, to jest to możliwe, że w jakimś stopniu uszkodziłeś sobie stożek rotatorów. Przeciążyłeś, tak, bo nie zawsze będzie to uszkodzenia, rzeczywiście. Myślę, że to wszystko na temat stożka. Jeżeli jakieś pytania, to zawsze można to skomentować pod tym, gdzie to słuchasz czy to będzie na Spotify, czy na YouTubie, jeżeli gdzieś się coś nie zgadza, oczywiście. No i teraz kolejna rzecz, którą można spotkać w barku, to jest zapalenie ścięgna torebki stawowej, ścięgna albo torebek.

Tutaj również w gabinecie zdecydowanie częściej spotykam tutaj osoby płci żeńskiej. Natomiast jest to już zdecydowanie rzadsza dolegliwość.

Tak, dużo rzadsza dolegliwość. Na pewno dużo więcej osób miałem ze stożkiem niż z zapaleniem, no ścięgien, bardziej kaletki, jeżelibym powiedział, że bardziej kaletki na pewno będzie się zdarzało częściej niż samego ścięgna. Ale oczywiście i to jest to trochę powtórzę tutaj po Piotrku, kobiety i mężczyźni i tu nie powiedziałbym, kto częściej, kto więcej. Nie wiem, jakie macie doświadczenia?

No tutaj też ciekawe jest, bo znowu zapalenie ścięgien może współistnieć z uszkodzeniem stożka, tak? I jedno może być efektem drugiego. Częściej zapalenie skutkiem uszkodzenia, natomiast bywają różne [opisowce? 0:10:07]. A dlaczego się to dzieje? Znowu będą w sumie podobne przyczyny, od zrobienia zbyt dużo, zbyt szybko albo od jakiegoś też w zasadzie, nie wiem, no konkretnego ruchu, który w danym momencie będzie dla nas zbyt wymagający.

Często też tutaj jakby sam ból w barku, takie przeświadczenie i też lekarze bardzo często tu się, moim zdaniem, mylą, że zawsze jak boli, to musi być zapalenie. No a to jest nieprawdą. Są fazy i są uszkodzenia w barku, które mówią o tym, że to nie będzie zapalenia. Najprostszym testem jest to, że jeżeli weźmiesz sobie lek przeciwzapalny i ból nie znika, znaczy, że nie masz zapalenia, po prostu, taki najprostszy test domowy, jaki możecie zrobić. Często mi się zdarza, właśnie, że: „biorę leki i jednak nie pomogły”. No właśnie, dlatego że nie było to zapalenie. I czy to jest częste?

Chociaż wiadomo, z lekami warto uważać. Zdecydowanie nie zachęcamy, a szczególnie nie przed wizytą właśnie u fizjoterapeuty, trenera czy lekarza, bo to w ogóle może zmienić bardzo mocno wiarygodność, wpłynąć na wiarygodność badania czy skuteczność w prowadzonej terapii bez względu na jej formę.

Często też tutaj pacjenci mają takich łuk bólowy, czyli jakiś zakres ruchu w barku boli, jakiś nie boli. I to też przy zapaleniu, bo wtedy wiemy trochę jaki mięsień, no bo my znamy, wiemy, jaki mięsień wykonuje, jaki ruch i możemy sobie wykminiać, którym ten mięsień jest jakoś tam zapalony, uszkodzony, jak zwał tak zwał i wtedy możemy zobaczyć właśnie, czy dany mięsień, powiedzmy, trochę trzeba wzmocnić, czy trochę, chwilę rozciągać, trochę dać mu odpocząć, czy jednak uruchamiać?

Tak czy inaczej powinniśmy się z tym udać do specjalisty, ponieważ bardzo ciężko samemu podczas czytania diagnoz w Internecie wyłapać, co tak naprawdę nam jest.

Tam możecie spotkać bardzo dużo znowu rozwiązań od zaleceń terapii manualnej, jakiegoś igłowania, ćwiczeń, iniekcji sterydowych czy inny i każdy gdzieś ma swoje miejsce na jakimś etapie. Natomiast no warto jest to skonsultować, kiedy właśnie zastosować konkretną interwencję.

I tutaj bardzo ważna porada, szczególe w zapaleniach tych właśnie ścięgien i torebki stawowej barku, że nawet jeżeli my usuniemy ból, nawet jeżeli terapia manualna wam jakby zmniejszy ból i, powiedzmy, nic wam „nie będzie” to dalej też ścięgna i mięśnie w tym barku są słabe po prostu. No i dlaczego to się wydarzyło? Dlaczego się zapaliły? Najczęściej się zapaliły z tego, że nie były gotowe na to co dałeś mu roboty, więc każdy praktycznie proces rehabilitacji tutaj barku, szczególnie zapalenia, kończy się, powinien kończyć się jakimś treningiem, który wzmacnia te ścięgna i powoduje to, że one są bardziej odporne na mikrouszkodzenia i mikroobciążenia.

Warto dodać, że oczekiwania dotyczące terapii powinny też być realne. Bark jest jedną ze struktur, które się leczy, rehabilituje najdłużej i na dobrą sprawę poniżej szóstego, ósmego tygodnia nie jesteśmy w stanie doprowadzić funkcji do pełnej.

A dlaczego tutaj ten bark może tak długo iść w terapii? Chociażby, dlatego że z racji dużej swobody ruchu dużej możliwości ruchu dosyć łatwo jest nam go podrażnić, chociażby śpiąc na nim, możemy nawet nie zwrócić uwagi, ból nas nie musi wybudzić, co się zdarza, ale nie musi i nagle rano – o było super, wstajemy rano, a tu ten bark znowu boli i bardzo ważną rzeczą jest w takiej sytuacji, to aby się tym nie załamywać, bo zawsze praca w zasadzie z każdym problemem będzie falowa, będą dni lepsze, będą dni gorsze. Ważne, żebyśmy też byli obiektywni wobec siebie samych i sprawdzali, bo nawet jeśli boli, to nie znaczy, że jest gorzej, bo może być tak, że jesteśmy w stanie tym barkiem jednak zrobić więcej, większy zakres ruchu, może coś więcej podnieść, może dłużej i to też, mimo tego że dolegliwości bólowe występują wciąż może być progres i to nieraz ważniejsze niż usunięcie samego bólu.

Łącząc was, co powiedzieliście, powiedziałbym, że ok. 6 tygodni, ale progres musi być. To nie tak, że nagle 5 tygodni nic się nie będzie działo i będzie bolało tak samo, żebyście też weryfikowali pracę swoją i osób z którymi pracujecie, że gdyby to szło, czyli jakby boli coraz mniej, boli coraz mniej, coraz więcej mogę, no ale powiedzmy „pełne wyleczenie” 6- 8 tygodni, to dobry czas na bark, bo on też ma wiele ruchów, wiele rotacji, tego ruchu jest dużo, duży zasięg tej ręki, no i to jest dźwignia, tak po naszemu, czyli po prostu bark musi dużo pracować. Myślę, że o tych zapaleniach nam już w tej chwili wystarczy, przejdźmy do kolejnej rzeczy, jaka może boleć nas w barku lub możemy się z nią spotkać albo nie wiecie, co was boli, to może być prostu zamrożony bark i tutaj szczególnie kobiety. Notorycznie raz na miesiąc mam taką jedną panią, która ma predyspozycję albo właśnie zaczyna się jej zamrażany bark i trochę nie wie, o co chodzi.

Tutaj, jak możemy sobie to rozpoznać? Zwłaszcza będzie to charakterystyczne, że zakres ruchu będziemy mieli ograniczony pasywnie i aktywnie, to znaczy ani ty sam, sama nie będzie w stanie ruszyć swoją ręką ani osoba, która cię będzie badała, też nie będzie w stanie wprowadzić twojej ręki w konkretny zakres ruchu. I oczywiście w tym wypadku badania obrazowe szczególnie mogą być pomocne, żeby postawić pewną trafną diagnozę.

Bardzo często ten bark zamrożony jest właśnie wynikiem zapalenia torebki stawowej/wcześniejszego urazu, który skutkował unieruchomieniem kończyny. No i tutaj też, jeżeli chodzi o oczekiwania, to w zależności…

Jeszcze chyba dłuższe niż tam 6 tygodni?

A to już raczej nie są tygodnie, ale miesiące.

Tu taką dość charakterystyczną sytuacją jest to, że ten bark się „zamraża”, nazwijmy to. Czy to jest tak, że nagle obudzisz się jednego dnia i będziesz miał kompletnie nieruchomy bark, to rzadko się tak zdarza. Tylko raczej to jest tak, że z dnia na dzień ten bark jest coraz gorszy. Niby nic się nie dzieje, trochę nie zauważasz, że jest bolesny, a z dnia na dzień jest coraz gorzej, coraz gorzej i nagle takim ruchem, który tu pierwszy, panie szczególnie zauważają, to jest ten ruch stanikowy, czyli zapięcia stanika z tyłu. Nagle tracą tą możliwości i muszą zapinać sobie z przodu i przekręcać stanik albo uczesanie włosów, szczególnie gdzieś tam z tyłu, to są takie pierwsze symptomy – o, uważaj coś się może wydarzać, idziemy w tym kierunku.

Tutaj też trzeba dodać, że nie ma dobrze znanej przyczyny, nie została poznana w pełni etiologia, skąd ten bark zamrożony powstaje, w związku z czym też dlatego trzeba patrzeć na to, że ten proces terapeutyczny będzie zdecydowanie wydłużony.

Jednym z czynników, powiedzmy, który może powodować, są zmiany hormonalne, tu zawsze nie tylko w przypadku zamrożonego barku, ale generalnie warto mieć swoje zdrowie po prostu pod kontrolą, gdyż choroby towarzyszące autoimmunologiczne, coś z tarczycą, cukrzyca…

Szczególnie hormonalne.

Dokładnie.

No bo ta pani lat 50, no to właśnie się tam menopauzalne rzeczy się dzieją, ale nie mówimy tu na 100%, to nie jest tak, że każda pani z menopauzą będzie miała problem z barkiem. Są jakieś domysły, nazwijmy to, na poziomie naukowców, dlaczego tak się dzieje, ale to nie jest jednolite i zawsze tak samo.

Jedyne co można dodać to to, że jeżeli występują dodatkowe choroby układowe, to to dodatkowo utrudnia pracę.

Dokładnie. I też przez to, że trochę nie wiemy, stąd to powstaje. No niby wiemy, że proces zapalny na poziomie torebki stawowy jest gigantyczny i tam ta torebka stawowa jest cała obrzmiała i się obkurcza na kości ramiennej i ten bark traci ruchomość. No to przez to, że my nie wiemy, dlaczego to powstaje, dlatego to co Bartek powiedział, bardzo długo to leczymy, no bo w sumie nie wiemy, przepraszam, ale nie wiemy, co leczymy troszeczkę. Nie wiemy, dlaczego to się wydarza.

Nie mamy idealnego wzorca postępowania, w tym w tym wypadku. Najbardziej zależy nam na tym, żeby tyle, ile się da podtrzymać lub odtworzyć utraconą funkcję i po prostu niestety tutaj będzie najlepszy protokół CLR – czas leczy rany i musimy się urobić w cierpliwość, o.

Na pewno tak, ale na pewno to co umie fizjoterapia zrobić, to umiemy zrobić, no to po pierwsze, jeżeli już zaczyna się, to umiemy trochę to przystopować, umiemy zatrzymać w czasie. Moim zdaniem jakby dużo pacjentów na początku, gdzie próby, myślimy o tym, że to jest zamrożony bark, nagle to się uspokaja przez to, że zaczyna się aktywnie tym barkiem pracować. No i na pewno, to co ja mam z doświadczenia własnego, to jest to, że pacjentów przestaje boleć w nocy, czyli po terapii manualnej pacjenci mówią o tym, że w nocy mogą normalnie się wyspać, nie budzi ich ten bark i powiedzmy, znają pozycję ułożeniową w łóżku, która ich nie prowokuje do bólu i wysypiają się. A to jest mega ważne na poziomie i samej psychiki, i samej też regeneracji po prostu naszego życia.

A wiemy, że oczywiście zaburzenia snu mogą wpływać na zwiększoną jakby wrażliwość, na odczuwanie po prostu bólu, więc sama w sobie poprawa snu, regeneracji przy barku zamrożonym czy znowu innych dysfunkcjach związanych z naszym barkiem, może nam dużo pomóc?

Plus, to co powiedziałeś spowolnienie ograniczenia funkcji powoduje, że zaczynamy się z powrotem naturalnie ruszać. Raczej to nie będzie się pogarszało, w związku z tym. A istnieje duża szansa, że po pewnym czasie zacznie się powoli poprawiać.

Dokładnie. I tutaj, to co powiedziałem, przeciwbólowo na pewno, zakres ruchu to taka druga rzecz, może wyjdzie, może nie i tutaj próbujemy wszystko. I ja też nawet z Kubą Nowosadem próbowaliśmy kiedyś to leczyć przez mięśnie piszczelowe, bo taki gdzieś był pomysł, więc tutaj się nie zdziwcie, że fizjoterapeuci będą próbować wszystkich chwytów. Praca na barku na pewno, ale dookoła wszystko będziemy ruszać, bo może ruszy. I tutaj anegdota, którą zawsze będę powtarzał, która nam wyszła niechcący i nie bierzcie tego za leczenie, to do tej pory nie wiem dlaczego i żadnego badania na temat nie spotkaliśmy. To panią jedną, która się męczyła, kilku specjalistów, u nas też chodziła dość długo, a niechcący wyleczyła Polopiryna, która nie wiemy, jak zadziałała i dlaczego, i to nie jest leczenie, jeszcze raz wam powtarzam, nie próbujcie tego nagle dawkować sobie przy tym zamrożonym barku i auto leczenia, no ale niechcący się udało.

Dodatkowo ja również miałem w gabinecie sytuacje, przychodził do mnie pan przez dobre 6 miesięcy z zamrożonym barkiem, progres mieliśmy minimalny i 100% zeszły objawy w momencie, kiedy wyłączył prozapalne składniki ze swojej diety.

Zobaczcie, jakie mnóstwo czynników, dlatego trzeba próbować różnych terapii i kontynuować tą, która działa przy takiej chorobie, takiej dysfunkcji, jakim jest zamrożony bark. I istnieje tutaj taka anegdota wśród fizjoterapeutów, że to jest podobnie jak z katarem, czyli katar leczymy tydzień albo 7 dni, a bark zamrożony leczymy rok albo 12 miesięcy. I niestety czasami tak się będzie zdarzało, więc ale też to nie chodzi o to, żebyście siedzieli w domu i nic nie robili. Powtórzę jeszcze raz, możemy zmniejszyć ból, możemy zwiększyć zakres ruchu albo go utrzymać i na pewno na te rzeczy działa fizjoterapia. Ale powoli przejdźmy sobie do kolejnej rzeczy, jaką tutaj szczególnie będzie uszkodzenie ścięgna głowy długiej mięśnia dwugłowego. To taka specyficzna rzecz, ale często zdarzająca się, szczególnie u sportowców. I ja bym tak to widział, sprawców, siłownia, tutaj takie uszkodzenie i tu jest specyficzne miejsce bólowe i specyficzny ruch bólowy. Bardzo łatwo możemy tutaj pokazać, że coś się tam dzieje.

No i teraz znowu, uszkodzenie, uszkodzenie, czyli faktycznie zmiana, przerwanie struktury ciągłości czy przeciążenie. Bo faktycznie na siłowni może dochodzić do tych takich urazów przeciążeniowych, kumulujących się mikrourazów, kiedy po prostu objętość najczęściej treningowa jest zbyt duża. I tutaj uwaga szczególnie do panów, którzy gdzieś tam stosują wspomaganie, to zdecydowanie nie musi pomagać w tego typu sytuacjach, zarówno może predysponować do tego typu urazu, jak i może zdecydowanie wydłużać proces leczenia. I tutaj, no to mówimy o tych przeciążeniach i niestety je się leczy dosyć długo, ale ważne jest to, żeby robić wszystko dookoła na co nam ból pozwala, żeby jak najbardziej znowu funkcję i siłę barku, kończyny górnej podtrzymać. Natomiast uszkodzenie jeszcze, jeśli chodzi o z przerwaniem, powiedzmy, ciągłości, to kolejny raz uraz i jakiś upadek, to jest jedna z rzeczy, o której też bym wspomniał.

A propos tego, co powiedziałeś, ostrzykiwania swoich tkanek różnymi środkami, to bardzo często spotyka się, że przy stawie barkowym wstrzykuje się sterydy, czy to przy uszkodzeniu stożku rotatorów, czy na dobrą sprawę przy wszystkich poprzednich dolegliwościach, o jakich mówiliśmy. I tak jak powiedziałeś jedna rzecz to jest predysponowanie do tego typu urazów. A kolejna, że jakby to pomaga w krótkotrwałym etapie, że my zdecydowanie szybciej możemy zacząć tym ruszać. Natomiast w dalszych, długofalowo zaburza to procesy regeneracji organizmu.

Tak i to ścięgno staje się twardsze i mniej odporne na obciążenia. To jest bardzo ważna, szczególnie w młodym wieku. Kompletnie nie chcielibyśmy tutaj nikogo atakować na początku leczenia żadnymi sterydami, nie jest to zła droga, o tym jeszcze będziemy dzisiaj mówić, ale jest to zła droga u osób starszych 80, 75 lat. Powiedzmy, że najważniejsze, żeby nie bolało, a i tak te ścięgna są już powiedzmy w trochę gorszej kondycji, więc tutaj, jeżeli rehabilitacja nie idzie, no to podania sterydu nie będzie błędem. U młodych osób, moim zdaniem, jest dużym błędem i nie powinno być w ogóle rozważane w pierwszych możliwościach leczenia. Ale wróćmy sobie szczególnie do tej głowy długiej mięśnia dwugłowego. Tutaj ten ból się będzie pojawiał z przodu. To trzeba powiedzieć, czucia tego przebiegło ścięgna, a będziecie mieć jasno, dla nas jasno przynajmniej, bolesną część jedną w barku, ruchem, który nie będzie można wykonać, to podniesienie ręki albo będzie utrudniona, albo będzie ciężko, ale będzie wam słabiej, przed siebie, plus zgięcie łokcia. Może być albo to, albo to, zależy co tam się wydarzy, ale tak będzie.

Na siłowni będziecie to odczuwać jako dolegliwości przy różnych ruchach wypychania, wyciskania, pompowanie klaty, wyciskania żołnierskie, jakieś pompki na poręczach, itd., to są ruchy, które mogą te bóle nasilać.

Zdecydowanie wynika to po prostu z budowy anatomicznej, że ścięgno przebiega tak, że zostaje wtedy zgniatane i dolegliwości bólowe są wtedy większe.

Tak jest. Czyli leczenie oczywiście znowu będzie, na pewno trochę terapii manualnej, żeby to ścięgno jakoś zaczęło funkcjonować, przeciwbólowo, otworzenie takiego, jak to nazywamy, okienka terapeutycznego, to będzie fajnie pomagało. No a później trochę też, to zależy od tego, dlaczego to się wydarzyło. No bo jak był uraz, to powiedzmy, te urazy, szczególnie te, nazwijmy, z kontaktem albo coś w tym stylu, no to powiedzmy, że mamy mały wpływ, ale na urazy z tego, że przesadziłeś ze sztangą, no to mamy jakoś tam wpływ i możemy to ścięgno przygotować do tego, żeby mogło robić, tyle ile od niego wymagasz.

I tu chyba jest największy problem terapeutyczny, że jeżeli to się wydarzy u chłopaków z siłowni, to wystopowanie, dojście do etapu, w którym oni zrozumieją, że na początku najważniejsze jest ograniczenie aktywności fizycznej, jest w wielu przypadkach niemalże niemożliwe.

A bez zmiany po prostu tutaj obciążeń, bez zmniejszenia treningu, tych czynników, które nasilają dolegliwości. Bo znowu wszystko co nie prowokujecie ci bólu możesz robić i warto by było, żebyś robił. Natomiast, to co ten ból nasila, no to starasz się zmniejszyć lub czasem wyeliminować nieraz do zera, ale oczywiście czasowo łatwiej i szybciej wejdziesz w ten proces, tym szybciej z niego wyjdziesz po prostu i staniesz się silniejszy, bo musimy pamiętać, że w zasadzie znowu ta rehabilitacja, to w pewnym momencie będzie po prostu trening i nieraz niejednokrotnie cięższy niż ten, z którym miałeś do tej pory do czynienia.

Cięższy, bo bardziej specyficzny, ułożony pod coś, czego nie wykonywałem albo zapomniałeś robić.

Najprawdopodobniej były przyczyną tego uszkodzenia.

Dokładnie tak. Więc tutaj o tym uszkodzeniu ścięgna, powiedzmy, że mamy zamknięte i dokładnie wiemy, co tutaj byśmy chcieli robić. Kolejną rzeczą, która bardzo często się zdarza, którą ja widzę trochę nałogowo, ale to jest zespół ciasnoty podbarkowej. Tego jest dość dużo i to dość często i trochę też nie wiemy w sumie, dlaczego. Bo znowu to wynika z błędów, brzydko powiem, życiowych.

Co jest ciekawe? Oczywiście najnowsze doniesienia pokazują, że generalnie ćwiczenia, które na przykład tą… inaczej, dlaczego się mówi, że dochodzi do ciasnoty? Dlatego że znowu są zgniatane kompresowane struktury barku, powiedzmy miękkie struktury względem twardych. Ale co nam pokazuje literatura, to nie możemy zwiększyć przestrzeni. Przestrzeń się nie zwiększa, a dolegliwości bólowe się zmniejszają.

Czyli stara nazwa została, lekarze dalej będą tak mówić i dalej to będzie w nomenklaturze i fizjoterapeutycznej, i w Internecie to będzie pasowało. Ale powiedzmy, że to jest zła nazwa, do tego co się dzieje.

Tak, bo realnie często patrząc na rentgen czy USG porównawczej w barku, który nie daje żadnych dolegliwości, widzimy tą przestrzeń mniejszą.

Jeszcze mniejszą, a to nie boli, więc jakby to nie może być ciasnota, no ale tak to będzie opisywane, tak to będzie, nie wiem, tak to możecie znaleźć w Internecie i my też tak będziemy się powtarzać. No jakby trochę nie zmienimy tym jednym podcastem całego świata i ta ciasnota dalej będzie, no bo będzie.

Natomiast nomenklatura nomenklaturą. A co tutaj chcemy zrobić?

Jasne. No na pewno takim objawem, który ludzie będą mówić, to przy robieniu pajacyków, idąc rękami do góry na początku nie będzie bolało, potem będzie dużo bólu i na końcu potem zniknie.

To będzie 50°, 60° zgięcia do 120.

Jasne. Tak, dokładnie, jak powiedziałeś od 50° dla nas tak rehabilitacyjnie do 120, gdzie w tym miejscu ten ból będzie, to taki klasyczny objaw ciasnoty. Niektórzy też uważają, że ta głowa kości ramiennej za wysoko poszła i są ćwiczenia, które to obniżą, ale ta kwestia to była na początku. My to chcemy.

Albo się obniży i dolegliwości się nie zmienią, albo się nie obniży, a dolegliwości się zmienią. Znowu myślę, że troszeczkę upraszczając sprawę warto po prostu zająć się tym, co jest słabe, powzmacniać, zakres, siłę, tak? Może zwiększyć elastyczność, a może mobilność, dwie różne cechy, podobne, ale różne, tak? I sprawdzić, co się po prostu będzie działo. I też być może czasowo zmodyfikować aktywność, to znaczy nie wystawiać się na robienie tego, co te dolegliwości nam potęguje.

Tak czy inaczej nie powinniśmy się przywiązywać do sformułowania zespół ciasnoty podwórkowej, bo istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że u każdej osoby ona będzie wynikała i diagnoza będzie wynikała z czegoś innego i powinniśmy indywidualnie dostosować proces terapeutyczny do każdej osoby.

Ale my fizjoterapią, treningiem jak zwał tak zwał, zajmujemy się tym i jeżeli taką będziecie mieli taką albo w myśli, że to jest właśnie to, co was dotyka i nie macie rozwiązania, aby jakiś lekarz robi wam USG i boli was ten bark i macie taką diagnozę, no to to nie jest operacja, to nie są zastrzyki, to nie jest, nie wiem, coś jeszcze, co tam wam wymyślają, tylko normalnie fizjoterapia, jest leczenie zachowawcze, jedno z leczeń zachowawczych, będzie tutaj naprawdę skuteczne i często ci ludzie kompletnie zapominają o tym, że takie coś się działo.

Znów jeśli chodzi o leczenie zachowawcze czy operacyjne, no to literatura mówi dosyć jednoznacznie, jasno, że bardzo często, zwłaszcza długofalowo, efekty operacyjne kontra efekty leczenia zachowawczego są takie same.

Więc moim zdaniem łatwiej się rehabilitować bez operacji i to zrobić i to krócej trwa niż potem i tak po tej operacji musisz mieć tą rehabilitację.

W najgorszym przypadku, jeśli i tak skończy się zabiegiem, to próbując zrehabilitować się unikając zabiegu, przygotujesz się lepiej do niego i będziesz znał cały proces i po zabiegu wrócisz szybciej, będziesz po prostu silniejszy i mniej straszny cały proces będzie dla ciebie.

To o czym wspomniałeś, przygotowanie do zabiegu jest szalenie istotną kwestią, ponieważ nawet jeżeli tego zabiegu nie uda się uniknąć, to znacząco zwiększy prawdopodobieństwo pozytywnych efektów oraz przyspieszy proces rehabilitacji po samej operacji.

Czyli po polsku, przejdzie to szybciej i łatwiej po.

Tak jest.

Więc jakby same plusy i nic nie tracicie, ale chyba, to trzeba powtórzyć też to bardzo mocno, że żadna z tych rzeczy, które do tej pory wymieniliśmy ze wszystkich dolegliwości, chorób, bardzo rzadko kończy się operacją. Bo nawet ja czytałem, że nawet nie powinna się kończyć rehabilitacją…, znaczy operację, operacją, sorry. Operacją, oczywiście operacją, nie rehabilitacją. Więc tutaj jest bardzo ważne, że jakby na samym końcu, jak już wszystko spróbujecie, to wtedy można rozkminiać operację, a nie, jak było, sytuacja numer jeden, to jest bardzo ważne. Ale mam tu kolejną przypadłość, o której tutaj można powiedzieć, że rzeczywiście w tym miejscu zastawiamy się, czy robimy operację, czy nie, czyli zwichnięcie.

Są tylko dwa wskazania do operacji wtedy. Jedno, to są bardzo rozległe uszkodzenia. Jeżeli podczas zwichnięcia doszło do złamań z przemieszczeniem, które muszą być poskładane na blachy, plus zerwane ścięgna, całkowicie zerwane, uszkodzony obrąbek, to wtedy rzeczywiście poważnie zastanawiamy się nad operacją od razu, albo zwichnięcia, którego nie jesteśmy w stanie nastawić, ponieważ struktury kostne lub inne struktury po prostu blokują ten staw.

Coś przyblokowało albo czasami też jeżeli no ok, rehabilitujecie się, robicie treningi, ale macie jakiś sport taki, który kochacie i chcecie to dalej robić i ten bark wam się zwicha, co cztery miesiące

Albo częściej.

Albo jeszcze częściej i to nawet co dwa tygodnie wam ten bark gdzieś tam wypada i już umiecie sami sobie go nastawić i tam coś robicie i to działa, to ja też bym raczej tu rozkminiał już czy nie lepiej tą operację zrobić i ustabilizować ten bark sposobami już lekarzy ortopedów. Trochę nie nasza kwestia, dlatego nie chcemy tutaj wyciągać jakby wyciągać możliwości operacyjnych, ale to są takie rzeczy, gdzie ok., myślałbym o operacji, ale też wiele tych banków, które się jednorazowo gdzieś nawet zwichnęło i był najlepszy z lekarzy, można spokojnie wyrehabilitować, czyli wytrenować, nazwałbym to w tym momencie.

I ja w gabinecie zdecydowanie częściej spotykam się z takimi sytuacjami, że po jednym zwichnięciu chwilkę pracujemy manualnie i podstawowymi ćwiczeniami ruchowymi, żeby odzyskać zakresu ruchomości. Następnie ci ludzie, którzy trafiają na salkę, potrafią w pełni ustabilizować bark mięśniowo.

Tutaj, jeśli chodzi o zwichnięcia, jeszcze najczęściej, jaka może być przyczyna mniej standardowa, bo na przykład hipermobilność. Osoby, które mają zwiększone luz stawowy, znowu najczęściej będzie to związane z dziewczynami, kobietami. Tutaj u niektórych niewiele będzie potrzeba, żeby ten bark nam się przemieszczał bardziej niż byśmy chcieli. Natomiast kolejna rzecz, no to są już urazy i tutaj też w nawiązaniu do tego, co powiedział Bartek, mam aktualnie na sali człowieka, który miał okazję zwichnąć bark włącznie ze złamaniem w trakcie jazdy na snowboardzie. Natomiast w tym wypadku wybrane jest leczenie zachowawcze. Na początku oczywiście ta ręka trafia w unieruchomienie, natomiast dalej będziemy próbować to po prostu robić nieoperacyjnie, zobaczymy, jakie rezultaty to przyniesie, aczkolwiek…

Ten pacjent będzie z tego zadowolony. Bo ok., dla nas może być stabilny, ale jak on kocha jakiś ruch albo jakiś sport, tutaj niech sprawą będzie jakiś krykieta albo baseball w Polsce nie ma na szczęście tych dwóch sportów.

Ścianka wspinaczkowa.

Wspinaczkowa ścianka czy koszykówka, siatkówka, tam gdzie ta ręka do góry idzie, tam gdzie to się może rzeczywiście robić długa dźwignia, może być to problematyczne, ale znowu tak jak powiedziałem wcześniej, większość ludzi będzie zadowolona i będzie w pełni funkcjonowała, tak jak będzie chciała, po zaleczeniu zachowawczym, nawet po zwichnięciu barku.

A nam na dobrą sprawę wszystko jedno, czy będzie operacja czy nie, bo tak czy inaczej pieniądze zarobimy. [śmiech]

Czyli i tak, i tak przyjdziecie dla nas. Dobry wniosek, rzeczywiście. Więc tutaj trzeba wybrać mądrze i dobrze, to zależy od waszego celu i od tego, co chcecie z tym barkiem później robić. Myślę, że tyle o zwichnięciu barku. I taką, ja nazywam to bujda XXI wieku, a nawet myślę, że już wcześniejszego XX, czyli choroba zwyrodnieniowa stawu po prostu. A tutaj jest typowo choroba zwyrodnieniowa stawu barkowego. No bo to rzadkość.

Może rzadko.

To co mówiliśmy wcześniej, w związku z bardzo dużą ruchomością tego stawu i stosunkowo dużą przestrzenią tego stawu, konkretnie ramiennego, stany zwyrodnieniowe występują rzadko w takim stopniu, że powinny dawać dolegliwości bólowe. Dopiero IV stopień daje nam realne dolegliwości bólowe.

Może dawać. Może, nie musi.

Nie musi, nie? Czyli ja u siebie w gabinecie mogę wam powiedzieć, że nie znalazłem jeszcze pacjenta, którym miał na tyle wielkie stany zwyrodnieniowe głowy kości ramiennej, bo tam będzie najczęściej to zwyrodnienie, żeby ona dawały tak wielkie objawy, żeby się już nic nie dało zrobić, żeby ten patent musiał się kierować na operację plastyki tego stawu, czyli endoplastyki tego stawu. Nigdy jeszcze nie wysłałem. Pracuję z pacjentami 11 lat i takiej sytuacje nie było. Mieliście?

Nie.

Nie.

Nie. Bo jakby nierealne sytuacje. A jednak ludzie mówią, że boli ich zwyrodnienie, że mają zwyrodniałe stawy i źle, i w ogóle nie mogą nimi ruszać, to nie, to jest bolesna. No to nie są te rzeczy wcześniejsze, które mówiliśmy, wszystkie mogą powodować ok. ból i ograniczenie ruchu, ale nie wyrobienie.

Tutaj wychodzi gdzieś tam wada badań obrazowych, że zazwyczaj na rezonansie czy na RTG mamy opis zwyrodnienie stawu, a jeżeli nie ma tam dodatkowej struktury, to od razu w naszej głowie rodzi się coś takiego, że jeżeli nas boli, to musi to być to.

Tak. Ale znowu, jak nie macie głównych objawów, czyli na przykład budzę się rano i ok., mam sztywny bark, taki dziwny inny, robię kilka ruchów, no ale to nie jest specyficzne, bo te inne choroby czy przypadłości, o których dzisiaj mówiliśmy, mogą dawać te same objawy. Więc później przy zmianach zwyrodnieniowych ten bark się rozrusza i już jest dobrze. No przed, załóżmy, nie wiem, ciasnocie, no tak nie będzie. Nie rozruszamy tego barku, ale poruszamy kilka razy i nie będzie lepiej.

Może być gorzej przyznawany.

Może być gorzej. Przy zamrożonym barku również, no nie rozruszacie tego sami, tak? Przy uszkodzeniach jakichś ścięgna czy jakiegoś mięśnia również, no tego nie rozruszacie i nie będzie dobrze. Więc jak, powiedzmy, gdzieś tego typu rzeczy. No ale przy już uszkodzeniach stożka może tak być, że pierwsze ruchy ok., myślimy lepiej, dopiero 45 ruch albo 50 ruch będzie powodował jakiś ból.

Tak, zwłaszcza te urazy przeciążeniowe, może być tak, jak mówił Michał, że na początku nie boli, później zaczyna albo na początku boli, ale zrobimy parę ruchów i znowu dolegliwość przechodzi.

Czyli znowu nie zwolnienie, tylko ten mięsień, bo od ruchu, to raczej mięsień, a nie kość.

No i kolejną sprawą jest wiek, że realne dolegliwości ze strony zwyrodnienia stawu barkowego możemy zacząć odczuwać w wieku, nie wiem, 60, 70, 80 lat.

Gdzieś tam tego szuka. Jak ktoś ma 20 lat i wychodzi ci zrobienie w stawie barkowym, to naturalne i normalne, to jest pierwszy stopień, który jeszcze nikomu nigdy krzywdy nie zrobił. Ok, mamy tu wszystko o zwyrodnieniu, powiedzmy, że dużo różnych przypadłości, wam to powiedzieliśmy, ale na koniec takie trochę może złote zasady albo protipy dotyczące tego w ogóle, co byśmy chcieli z barkiem robić, jeżeli nas boli, ale też przeciwdziałać temu, żeby nas w przyszłości nie bolał. Ale zacznijmy od tego, do kogo byśmy się udali z bólem barku?

Ja, jak najszybciej udałbym się po prostu do fizjoterapeuty, fizjoterapeuta oceni twój stan funkcjonalny, zobaczy co możesz, czego nie możesz. Jeśli coś wzbudzi niepokój, odeśle cię dalej.

Tak, a w końcowych rozrachunku i tak do tego fizjoterapeuty się trafia.

Czyli to jest ważne, że my ocenimy twoją funkcję, początkowe w fazach bólowych, kompletnie nie potrzebujemy oceniania struktury, czyli jak wyglądają twoje mięśnie, jak wyglądają twoje kości. Jeżeli będzie problem i nie będzie szło leczenie ok. odsyłamy.

Z drobnym wyjątkiem, chyba, że jesteś ewidentnie po urazie, tak, to oczywiście uwaga, to wtedy oczywiście lekarz, badania obrazowe, żeby nie przeoczyć właśnie złamania czy przerwania całkowicie ciągłości, którejś ze struktur po prostu w barku.

Idą sobie dalej, jakby nie chcemy też, żebyście na ból barku brali jakieś leki, dlatego że ten lek trochę po pierwsze zagłusza tą sytuację, po drugie przeciwzapalny i przeciwbólowy lek, bo o takich tutaj będziemy mówić, powoduje to, że ty zapominasz, czego masz nie robić i nawet możesz siebie uszkadzać jakieś struktury robiąc to, a twój mózg nie czuje bólu.

Szczególnie właśnie przed wizytą u specjalisty, który jeżeli będzie potrzeba przyjęcia leków, to o tym powie.

Czyli leczenie farmakologiczne, nie jako pierwsze, znowu nie to was nie wyleczy, a czasami tylko zaleczy jakiś problem. I teraz tu często pada pytanie, dlaczego najczęściej boli mnie bark w nocy?

Najprawdopodobniej, dlatego że się nami położyliśmy.

Dokładnie. Czyli naciśnięcie na strukturę po prostu.

Która daje nam jakiekolwiek objawy, jeżeli ją uciskamy, no to daje nam znać, „zejdź ze mnie”.

Dokładnie. Proste i logiczne, dociska i daje nam ból. Często też ludzie mówią, że ten bark im promieniuje do ręki. Ale tutaj was odeślę w tym momencie do innego podcastu „Dlaczego boli mnie szyja” i tam powiemy sobie o takiej przypadłości, jaką jest rwa barkowa. Rzeczywiście może promieniować, a tu trzeba będzie jeszcze dołożyć rzeczy, a nie chcemy trochę tego tutaj mieszać, więc poszukajcie, jeżeli mam promieniuje do ręki, to posłuchajcie podcastu „Dlaczego boli mnie szyja?”.

No to teraz, jak ćwiczymy ten bark?

Na pewno będą to ćwiczenia, które w pewnym stopniu odwzorują nam czynności dnia codziennego, ponieważ to jest nasz główny cel na początkowym etapie terapii, żeby pacjent mógł wrócić do życia normalnego.

Ja z drugiej strony, czego nie robić. Po prostu nie robimy tego, co nas boli bardziej niż nasz poziom bazowy, tak? Czyli jeśli wykonujesz aktywność, która zaostrza ci ból w trakcie jej wykonywania, bezpośrednio po, dzień, dwa po, to tego starasz się unikać. Natomiast robisz z kolei to, co możesz i starasz się tego ruchu wykonywać mimo wszystko jak najwięcej. Jeśli ten ruch sprowokuje ci jakąś, powiedzmy, sztywność, jakiś dyskomfort, ok, nie przejmuj się tym. Natomiast nie chcesz zaostrzać bólu.

Zgadza się. Czyli generalnie, jeżeli mielibyśmy powiedzieć o tym, jak wygląda to leczenie barku całościowe, to udanie się do specjalisty, który oceni, co tak naprawdę nam jest w tym barku, dobierze odpowiednie ćwiczenia, powie nam, czego nie powinniśmy wykonywać?

No i dalej też chcemy powiedzieć, że nie ma złego ruchu dla banku. Ten zły ruch może być, na tą chwilę jest zły, ale jakby w przyszłości czy w procesie uleczenia, czy rehabilitacji, czy treningu, będziemy chcieli, żeby jak najwięcej ruchu było dla ciebie możliwych i żebyś mógł je wykonywać. Bo też nie chodzi o to, żeby zakazywać.

Możesz się nawet zdziwić, jak wiele ruchów twój bark będzie mógł wykonać.

I jak będzie sprawniejszy po niż przed. Często też ludzie boją się albo nie mogą tej ręki podnieść nad głowę, jakąś taką mają bojaźń przed tym i tu też nie możecie tak robić. A przez podcast nie możemy wam powiedzieć, dlaczego tego nie możecie robić. Jest to częsty objawy, wiemy o tym, znamy się na tych objawach, bo mamy często tych pacjentów. No ale przez podcast mówienie o tym, dlaczego ręka do góry – nie mogę jej podnieść, będzie bardzo ciężkie.

Tak, ale zwróć uwagę, czy faktycznie tej ręki nie możesz podnieść, czy nie podnosisz, bo boisz się, że będzie bolało.

Tak jest.

Zwróć uwagę. Bo jeśli nie możesz podnieść, bo boli, ok, możesz unikać. Natomiast jeśli unikasz ruchu, bo boisz się, że będzie bolało, to spróbuj jednak tego ruchu nie unikać i go wykonywać.

A realnie, jeżeli to nie jest ból w stylu 9, 8, 9 na 10, to na 99% tam nie jest nic uszkodzone i możesz ten ruch wykonywać.

Dokładnie, więc teraz tak samo jeszcze do możliwości leczenia. No to tak samo maści, identycznie tutaj maści czy jakąś maść smarować te barki. Znowu to jest ta sama sytuacja, co z tabletką, czyli zamazujesz sobie obraz. Ok., to że z maścią pociągniesz do góry, dasz radę, super, tylko kwestia czy sobie czegoś bardziej nie uszkodzisz, albo czy nie będzie potem bez tej maści jeszcze gorzej. A jak maścią smarujesz przez 8 tygodni albo 12 tygodni smarujesz maścią, bo cię boli, to nie tędy droga i raczej się nie leczysz tylko tłumisz ból.

Tłumisz, tak. Ale realnie maść nie ma prawa pomóc w dolegliwości, która cię dotyczy.

Najczęściej tak będzie. Ok. I ostatnia rzecz, czy wrócimy sobie do tej operacji jeszcze, żeby to uściślić, są potrzebne, tak, ale nie w pierwszym wydaniu. Jeżeli nie próbowałeś rehabilitacji, nie próbowałeś treningu i to nawet powiem coś, co jest bardzo ważne, u trzech różnych specjalistów, w trzech różnych punktach. Mamy 30 osób, fajnie, ale no wszyscy popełniają błędy i są różne techniki. Więc jeżeli, ok., nawet boli cię bark i próbujesz czynnej rehabilitacji, robisz pięć zabiegów, nie działa nic, ok., próbujesz drugiego podejścia, zupełnie innego, też nie działa i trzeciego podejścia i nic im nie działa, dopiero wtedy rozważałbym możliwości operacyjne i tylko kwestia, co operować.

I zawsze zadaj sobie pytanie czy realnie spróbowałeś tej rehabilitacji, czy spełniłeś zalecenia, które dostałeś, czy po prostu tylko je dostałeś i to był koniec.

Tak. I czy robiłeś podstawową, inaczej mówiąc.

Tak. Bo twoje zaangażowanie tu jest kluczowe i tylko ono ma prawo rzeczywiście zadziałać, żeby tej operacji uniknąć, która i tak najprawdopodobniej nie jest potrzebna.

To z naszego znaczenia tak to wynika, że większość wypadków oczywiście nie jest potrzebna i większość rzeczy, które tutaj dzisiaj powiedzieliśmy, da się wyleczyć, zrehabilitować i bark może wrócić do pełnej sprawności, a mogliśmy o tym barku dzisiaj rozmawiać, ponieważ razem ze mną, Michał Dachowski byli tutaj?

Piotr Nadulski.

Bartek Pietruszewski.

I ja was bardzo mocno zachęcam do odsłuchania innych podcastów serii Talks4life znajdziecie je na YouTube, na Spotify i na iTunes, a więc do zobaczenia.

Cierpisz na problemy ze stawami?

Doskwiera Ci ból? Masz problemy z wykonywaniem codziennych czynności?

Mamy rozwiązanie, które nie tylko pozwoli Ci zrozumieć Twój problem, ale też samodzielnie poradzić sobie z dolegliwościami!

Jedyny w Polsce przewodnik dla pacjentów o zwyrodnieniu i chondromalacji!

Dowiedz się więcej

W podcaście wzieli udział:

Bark – najczęstsze urazy i problemy?

Michał Dachowski

Michał specjalizuje się w terapii manualnej tkanek miękkich. Stale rozwija wiedzę w rehabilitacji urazowej, ze szczególnym naciskiem na urazy sportowe.

Bark – najczęstsze urazy i problemy?

Piotr Nadulski

Piotr jest trenerem specjalizującym się w terapii ruchowej i kształtowaniu siły. Trenował między innymi piłkę nożną, dirt i street MTB.

Bark – najczęstsze urazy i problemy?

Bartek Pietruszewski

Bartek specjalizuje się w terapii urazowej oraz dysfunkcjach ruchu. Certyfikowany terapeuta metody FDM na której, w dużym stopniu, opiera swoją pracę.