Jakigo fizjotrapeutę wybrać?

Jaki sport wybrać dla dziecka?

Posłuchaj nas na:

Dołącz do naszej społeczności:

Dawka wiedzy prosto od specjalistów

Najnowsze porady i informacje o tym jak dbać o swoje zdrowie, podane w zrozumiały sposób przez naszych specjalistów.

Jeden mail tygodniowo, bez spamu

Nie będziemy zasypywać Cię zbędnymi wiadomościami, gwarantujemy jedną porcję wskazówek tygodniowo.

Możesz słuchać lub czytać

Bez względu na to jaką formę nauki preferujesz, nasz podcast i artykuły pozwolą Ci zdobywać wiedzę tak jak lubisz.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Fizjo4life Michał Dachowski , Jagiellońska 4, 03-721 Warszawa (będącym Administratorem danych) i otrzymywanie drogą elektroniczną maili z wiedzą z zakresu treningu, fizjoterapii oraz bliskich im obszarów, a także informacji o nowościach, podcastach, szkoleniach i dedykowanych ofertach zgodnie z polityką prywatności. Wiem, że zgoda ta jest dobrowolna i mogę ją w każdej chwili cofnąć. Mam też prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego lub przeniesienia danych. [ pokaż dalej ][ pokaż mniej ]

Statystyki stały się przerażające- coraz więcej dzieci cierpi na nadwagę, otyłość i unika aktywności fizycznej. Jest to ogromne wyzwanie, ponieważ problemy ze zdrowiem na wczesnych etapach życia mogą bardzo negatywnie rzutować na przyszłość.
Na szczęście wybór zajęć ruchowych dostępnych dla dzieci stale się poszerza, więc na co warto zwrócić uwagę dokonując wyboru?

Czy istnieją aktywności odpowiednie dla dzieci?
W jakim wieku dzieci są gotowe na sport?
Czy dzieci mogą biegać i ćwiczyć siłowo?

Rekomendacje WHO są jasne- aktywność fizyczna jest niezbędna dla osób w każdym wieku, ale szczególnie ważne jest zwrócenie uwagi na dzieci, których organizmy dalej się rozwijają.
O tym jak dobrać sport i aktywność dostosowaną do młodych osób aby wspierać ich rozwój nie tylko fizyczny, ale i społeczny, opowiedzą specjaliści z warszawskiego studia fizjo4life.

00:00 Jaką aktywność wybrać dla dziecka?
1:40 Kiedy zapisac dziecko na sport?
5:12 Jaki sport na początek?
5:53 Porady dla rodziców dotyczące wyboru sportu.
8:04 Jakich sportów dla dzieci unikać?
9:58 Czy warto przed rozpoczęciem aktywności zabrać dziecko do fizjoterapeuty?
12:14 Najzdrowszy sport dla dzieci.
13:06 Od kiedy dziecko jest gotowe na sport?
14:30 Trening siłowy u dzieci.
18:10 Ile treningów w tygodniu powinno mieć dziecko?
18:42 Czy dziecko może uprawiać sporty walki – jeśli tak to które?
20:32 Treningi biegowe u dzieci.
23:09 Jaki sport wybrać dla dziecka z ADHD?
24:22 Regeneracja w sporcie dzieci.
27:14 Sporty jednostronne dla dzieci.
30:21 Jakie sporty warto łączyć?

Pamiętaj, że w każdej chwili możesz wysłuchać innych odcinków podcastu Talks4life – na naszym kanale Youtube (subskrybuj!) lub portalach streamingowych, jak Spotify i iTunes.

Uwaga, informacje zawarte w naszych podcastach nie stanowią porady medycznej i nie mogą być jako taka porada traktowane. Publikowane w nagraniach treści mają charakter informacyjny i autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za skutki działań podejmowanych w oparciu o te treści. Każdy problem fizjoterapeutyczny wymaga bezpośredniej konsultacji ze specjalistą, do czego zawsze ogromnie zachęcamy.

Odwiedź stronę naszego Studia zdrowego ciała i ruchu Fizjo4life w Warszawie! http://www.fizjo4life.pl lub skorzystaj z Booksy, aby zapisać się na wizytę.
Śledź nas: https://www.instagram.com/fizjo4life/ https://www.facebook.com/Fizjo4life

Transkypcja Podcastu

Natasha Geldon: Cześć, Słuchacie nowego odcinka podcastu talks4life tworzonego przez fizjoterapeutów z warszawskiego studia Fizjo4life. Dzisiaj z nami, a raczej ze mną,Natashą Geldon, będą rozmawiać trzej panowie Michał Polański

Michał Polański: Cześć, dzień dobry.

Natasha Geldon: Łukasz Kołodziejczyk.

Łukasz Kołodziejczyk: Dzień dobry.

Natasha Geldon: i Michał Kaczorowski.

Michał Kaczorowski: Witam.

Natasha Geldon: Michał i Michał i Łukasz są fizjoterapeutami w naszym studiu. I w związku z tym, że ostatnio troszeczkę wyszliśmy na tematy dziecięce, bo zaczął się rok szkolny i rozmawialiśmy już o tym, jaki plecak dla dziecka przygotować, co możecie sobie znaleźć w naszych podcastach. Rozmawialiśmy też troszeczkę o hipermobilności w kontekście właśnie dzieciaków. To dzisiaj dalej podrążymy temat i porozmawiamy o tym, jakie sporty są najlepsze dla naszych, waszych dzieci czyli jaką aktywność, jakie dodatkowe treningi możemy dziecku zapodać?

Michał Polański: Chyba zaczynając rozmawiać o tym temacie to chyba pierwsze co się powinniśmy zastanowić to wiek dziecka, jego ogólną aktywność, wagę, to czy ma jakieś problemy ze zdrowiem i trzeba sobie w miarę ten temat poukładać w zależności od pewnie kilkunastu przynajmniej czynników. No ale generalnie mówiąc o sporcie to może warto było zacząć w ogóle od aktywności fizycznej, czyli pomyśleć na początku nad tym, żeby takie dziecko miało po prostu codzienną aktywność w postaci spaceru, zabawy i z takich rzeczy, które na co dzień przede wszystkim lubi robić. Może żeby ten sport szedł jakoś dopiero za tym.

Natasha Geldon: Ale to jest tak jak zacznie raczkować. Czy oczekujemy aż chodzi?

Łukasz Kołodziejczyk: Michał tutaj dobrą rzecz powiedział właśnie, że dobrze jest zacząć w ogóle od aktywności fizycznej. No bo jak tutaj wszyscy siedzimy, to pewnie jesteśmy zgodni, że dzieciom potrzebna jest aktywność fizyczna I to nawet Światowa Organizacja Zdrowia. WHO mówi o tym, że takie dzieci między 5 a 17 rokiem życia potrzebują przynajmniej 60 minut aktywności fizycznej dziennie, więc to jak najbardziej na czymś takim powinno się zadbać. Oczywiście te etapy rozwoju dziecka są różne, więc te sporty czy aktywności muszą być dobrane do odpowiedniego wieku. Natomiast jeżeli mówimy o sportach takich, które powinny być wrzucane dodatkowo, no to myślę, że właśnie tak jak zaczynają się te wytyczne WHO czyli jakoś tam 5 6 rok życia to jest taki etap, gdzie możemy zacząć myśleć o takich zajęciach sportowych stricte pod dziecko.

 

Michał Kaczorowski: Tak jak Łukasz powiedział. Wytyczne WHO mówią o aktywności dla dzieci od piątego roku życia, ale pamiętajmy, że nie jest to bardzo sztywna granica. Zwłaszcza jeśli dziecko, np. czterolatek chce uprawiać jakąś aktywność, to śmiało może zacząć.

Łukasz Kołodziejczyk: Tak dokładnie, to nie jest sztywna granica i to tak naprawdę dzieci dojrzewają w różnym tempie, to są po prostu pewnego rodzaju wytyczne, pewnego rodzaju średnia. Natomiast ważne jest to, żeby obserwować swoje dziecko, jak ono się zachowuje. Też jeżeli np. rozpatrujemy zajęcia grupowe, to też jak ono w tej grupie się odnajduje.

Michał Polański: To, co Łukasz wspomniał o WHO. No to jeśli chodzi o takie najmłodsze dzieci, to też oni proponowali takie wsparcie w aktywności w postaci umożliwienia jej, czyli znalezienia jakiegoś miejsca, czasu. Może i może grupy, która która taką aktywność podejmuje. Taką aktywność, która byłaby bezpieczna, no i też takie motywowanie czy może na początkowym etapie to może nie motywowanie, co takie zachęcanie tego dziecka, pokazywanie co jest fajnego w aktywności.

Łukasz Kołodziejczyk: Może też jest zainteresowanie, jak już tam zaczyna przejawiać dziecko, bo taka aktywność czy sport, które byśmy chcieli, żeby to dziecko uprawiało, musi być też atrakcyjne dla tego dziecka. Jest takie powiedzenie, że z niewolnika nie ma pracownika. No to tutaj możemy też powiedzieć, że jeżeli dziecko po prostu będzie chodziło za karę na jakieś zajęcia albo jakiś sport, to szybko po prostu się zniechęci i nie będzie z tego pożytku.

Natasha Geldon: Czyli nie jest przegięciem to, co ja często obserwuję u swoich znajomych rodziców mających dzieci, że już tam gdzieś w wieku takim 3 lata, 4 lata zaczyna się balet, sztuki walki, biegi, pływanie itd. Puszczanie dziecka na różne zajęcia.

Michał Polański: Myślę, że jeśli to jest taka jedna aktywność dziennie, powiedzmy jeden trening jest raczej ok. No chyba tutaj trzeba taką grubą gwiazdkę dać, że jeśli w ogóle to dziecko lubi chce. Nie, to nie jest tak, ze wraca tam padnięte z zajęć i zapłakany dostaje drugi worek tam na zmianę i leci na basen taksówką bo nie ma czasu i tam kanapkę je z tyłu w samochodzie więc jeżeli to jest rozsądna ilość tak w kategorii tygodnia i to ten młody człowiek robi to częściowo z własnej woli, bo to nie zawsze wiadomo i nie wszędzie. Ale chyba nie. Jeżeli też go po prostu nie wymęczymy, tą aktywnością i w ten sposób też można trochę zniechęcić. O tym też trzeba pamiętać. Nie tak to różnorodna aktywność super, jak jest dużo różnych ruchów super, czasami może być jakaś taka współzawodnicza, a czasami nie. Różne rzeczy, więc tutaj zdecydowanie na plus. Jeśli jeśli jest dużo zmiennych,

Natasha Geldon: A czy rodzice powinni wybierać pod siebie tak jak mają swoje czasami niespełnione ambicje, czasami marzenia itd. Co to dziecko powinno robić? Czy raczej to z kimś konsultujemy?

Michał Kaczorowski: Zdecydowanie nie powinniśmy dziecku narzucać aktywności. Głównie dlatego, że aktywność powinna u małego dziecka być spontaniczna i wynikać z chęci do podejmowania jej., A my powinniśmy wspierać dziecko w zaszczepieniu tej aktywności jako codziennej rutyny. Jeśli my narzucimy jakąś aktywność, jakieś treningi, których dziecko nie lubi, bo sport jest nieciekawy albo bo są niefajni rówieśnicy, to bardzo szybko zniechęci się do aktywności. I w późniejszym czasie będzie ciężko się do tego przekonać.

Natasha Geldon: A macie jakieś takie sugestie dla rodziców? Bo to wiadomo, że nie będziemy na razie dyskutować z pięciolatkiem. Jakie sporty fajnie by było wybrać na początek? Czyli załóżmy od tego takiego małego brzdąca cztero pięcioletniego.

Michał Kaczorowski: Ja bym chyba wybrał wszelkie sporty, które są drużynowe, w których zajęcia odbywają się w grupie, bo wtedy dziecko oprócz tych korzyści z aktywności fizycznej będzie obcowało z rówieśnikami innymi niż w szkole, a to też bardzo pozytywnie wpływa na rozwój.

Łukasz Kołodziejczyk: Dokładnie, właśnie takie przebywanie wśród rówieśników będzie bardzo fajnie wpływało na rozwój psychospołeczny dziecka. Dzięki temu zadbamy o wiele też takich aspektów psychologicznych. Ważne jest też to, żeby po prostu aktywności, które będzie podejmowało nasze dziecko, żeby ono było jak najbardziej różnorodne, żeby to nie było ograniczanie się tylko do jednego sportu, który ma powtarzalny zawsze ruch. No bo też badania pokazują, że dzieci poniżej 12 roku życia, jeżeli uprawiają tylko jedną dyscyplinę sportową, są bardziej podatne na kontuzje. Dlatego właśnie ta różnorodność tego ruchu jest taka istotna, żeby dziecko nie tylko umiało kopnąć piłkę, ale też żeby umiało podbiec, umiało skakać lub umiało zrobić przewrót w przód, przewrót w tył, czyli taką podstawową gimnastykę.

Michał Polański: Też to, co teraz mówiliśmy, jest obecne tak naprawdę w treningach wielu sportów czy dyscyplin. Tak jak ja ostatnio oglądałem troszkę w rodzinie takich młodszych dzieci, to i na piłce nożnej są elementy atletyczne i gdzieś tam na sztukach walki dużo różnych rzeczy zahaczających nawet o taką podstawową gimnastykę. Tak więc jeżeli takie aktywności, takie grupy są prowadzone przez sprawdzonych ludzi to oni dbają o to, żeby nie były to tylko tak na piłce nożnej strzały dominującą nogą i bieganie tylko też tam są druga noga też wyskoki, też, sprinty też, jakaś jakaś praca nad ogólną siłą, elastycznością. Więc tutaj myślę, że to nawet w obrębie jednej dyscypliny może być różnorodne. No ale jeżeli też potrafimy zainteresować dziecko różnymi innymi albo ono samo się interesuje to należy z tego korzystać.

Natasha Geldon: Ale raczej nie wrzucimy takiego małego dzieciaczka w jakieś treningi tenisowe np. gdzie to faktycznie jest sport 1 na 1, bo też dziecko pod kątem uwagi skupionej przez godzinę. Ja pamiętam, że trenowałam sztuki walki. To już było jakoś tak w miarę dla mnie do ogarnięcia, bo te treningi były różnorodne, one nie były jednolite. Natomiast, jak to jest żmudne dzierganie techniki no to chyba już starsze dzieci.

Michał Kaczorowski: Tak, od małego dziecka ciężko będzie wyegzekwować dyscyplinę, skupienie uwagi. Dlatego w sportach, gdzie liczy się technika może być problem. Tak samo w treningu siłowym czy z masą własnego ciała, ponieważ tam dzieci też muszą często powtarzać jakiś ruch. Dla nich jest to nieatrakcyjne. Dlatego raczej sporty drużynowe tam gdzie są inni rówieśnicy i forma zabawowa.

Michał Polański: To ja jeszcze się tylko wtrącę, bo nawet w tenisie można zorganizować np. grupę, która gra na jednym korcie, a trenera, który ubiera tą technikę w jakieś takie formy trochę zabawowe, że gdzieś tam na jakiś kolor szarfy do tej piłki się dobiega, a łapie się lewą prawą ręką. To jeszcze nie musi być system powtórzeniowy i każde 20 minut forhand, 20 minut backhand, 20 minut serwis i do domu. No to nie ma na to szans. Natomiast da się zrobić te treningi w ten sposób, żeby one były też dla dzieci atrakcyjne.

Łukasz Kołodziejczyk: To już jest doświadczenie i zaangażowaniu trenera i prowadzącego. I właśnie na to trzeba zwrócić uwagę. Kto prowadzi takie zajęcia, żeby ta forma była jak najbardziej atrakcyjna. Bo też jeżeli dziecko ma również być dobre w jakimś sporcie, no to też tak naprawdę im wcześniej rozpocznie treningi, oczywiście jeżeli jest gotowe na to, tym później również lepsze rezultaty może osiągać. Jeżeli mówimy już o dzieciakach, które mają ambicje i aspiracje do bycia profesjonalnym zawodowcem.

Natasha Geldon: A czy polecilibyście zabrać dziecko najpierw do fizjoterapeuty lub trenera takiego terapeuty ruchowego, żeby zrobił taki przegląd techniczny tego dzieciaczka? Co on tak naprawdę może powinien, a czego nie wolno, żeby go nie uszkodzić?

Michał Polański: To chyba zależy do aktywności, bo jeśli to dziecko ma 3, 4 5 razy w tygodniu pójść sobie na 45 minut różnych zajęć, trochę na basen, trochę na jakieś sztuki walki, to może niekoniecznie. Jeżeli jest bez objawów, nic mu nie dolega, niczym się nie przejmujemy, nie mamy jakiś pytań. Ewentualnie wtedy tak może, nie wiem taka półgodzinna konsultacja po prostu odpowiedzi na pytania. Ktoś coś słyszał, ktoś o czymś czytał, to wtedy warto. Ale to raczej w kwestii takiej, nazwijmy edukacji. Natomiast jeżeli mówimy o dziecku, które ma tam powiedzmy 11 12 lat, wchodzi już w jakąś akademie klubu piłkarskiego i tam już tych godzin treningów jest 20 tygodniowo i się okazuje, że gdzieś tam, no nie wiem, po miesiącu coś tam zakłuło, jest jakieś jakie nawet nie to, że problem czy ból, ale jakiś dyskomfort. Coś nas zastanawia to to myślę, że warto nawet profilaktycznie po prostu zobaczyć. Ale raczej w momencie kiedy dopiero faktycznie jak jest jakiś objaw 1 chociaż czy coś jakby zwraca naszą uwagę.

Michał Kaczorowski: Dokładnie, u tych dzieci, które chcą trenować zawodowo warto byłoby to zrobić, ale jeśli dzieciaki trenują dla siebie ogólnorozwojowo i nic im nie dolega. To chyba nie warto, zwłaszcza, że dla małych dzieci wizyta u fizjoterapeuty to też jest stres. A po co ten stres je narażać.

Łukasz Kołodziejczyk: Zgadzam się. Tak jak powiedział Michał, też. Jeżeli już są dzieci troszkę starsze, czyli gdzieś tam powyżej 12 roku życia, które już te treningi mają na bardziej zaawansowanym poziomie, wtedy można się zastanowić nad taką konsultacją pod kątem sprawdzenia, czy np. nie pojawiają się jakieś wady postawy czy jakieś dysbalansy mięśniowe, które mogą później predysponować przy dużym zagęszczeniu treningu do jakiejś kontuzji. Natomiast jeżeli są dzieci, które po prostu tak bardzo rekreacyjnie podchodzą do sportu, żeby poruszać się dla zdrowia, no to też nie ma co tutaj od razu bardzo w to ingerować.

Natasha Geldon: A czy możemy wybrać najzdrowszą dyscyplinę? Czy po prostu stawiamy przy treningach z dziećmi nad tym, żeby to były różnorodne aktywności?

Łukasz Kołodziejczyk: Ja bym powiedział, że różnorodność. Moim zdaniem nie ma jednego idealnego sportu, który będzie po prostu idealny dla każdego dziecka. To są kwestie indywidualne i tutaj właśnie mówiliśmy wcześniej, że one muszą być różnorodne, muszą być atrakcyjne.

Kiedyś mówiło się o tym, że super sportem jest basen, natomiast pływacy również mają kontuzje, więc nie jest idealny. Nie ma idealnego sportu. Ważne jest, żeby to były aktywności, które będą angażowały całe ciało i różnego rodzaju ruchy w ciele, żeby ten rozwój motoryczny dziecka był jak na najlepszym poziomie.

Michał Kaczorowski: Do tej różnorodności, o której powiedział Łukasz. Dodałbym tylko regularność i już mamy cały komplet.

Natasha Geldon: Czyli dyscyplina jak najbardziej.

Michał Polański: W postaci takiej cechy charakteru. To taka dyscyplina może być.

Natasha Geldon: No dobra, a jakieś takie kolejne kamienie milowe, jeśli chodzi o wiek dzieci, że możemy im dorzucać jakieś specyficzne treningi. Dodatkowe narzędzia, rakiety itd. To są jakieś takie granice, czy raczej po prostu warto obserwować dzieciaczka?

Michał Polański: Takich sztywnych to chyba nie ma. Jeżeli już mówimy o takim dziecku powyżej tych trzech lat, gdzie tam jeszcze się możemy wcześniej pozastanawiać czy on gdzieś tam krzywizny ma gotowe, czy. No ale to chyba jeszcze nikt się nie kusi na wrzucanie takiego w sport dziecka dwuletniego. Mam nadzieję. Zostawiamy małą furtkę. Ale jeśli mówimy o dziecku od tego trzeciego roku życia w górę, jakieś takie aktywności zabawowe czy jakiegoś delikatnego sportu. W postaci dwóch treningów w tygodniu. Dyscypliny, które też są różnorodne, to chyba takich sztywnych granic bym nie stawiał, że od tego wieku coś można, od tamtego nie można. Zawsze trzeba się zastanowić nad innymi parametrami, bo jeżeli tych godzin treningu ma być tak 25, no to tutaj w każdym wieku trzeba trochę pomyśleć jak wygląda po prostu reszta.

Natasha Geldon: Słyszałam, jest takie powiedzenie, że dawka czyni truciznę.

Michał Polański: Bardzo mądra.

Natasha Geldon: Słuchajcie, bo właśnie Michał tutaj jeszcze wcześniej parę wypowiedzi temu zahaczył o ten trening siłowy i rodzice mają chyba w głowach zakorzenione przerażenie, że w ogóle jak puszczą dzieciaka na trening typowo siłowy, to zaraz wyrośnie mały koks.

Michał Kaczorowski: Dzieci często obawiają się raz, że dziecko się bardzo zmieni, a dwa, że nabawi kontuzji.

Łukasz Kołodziejczyk: Wydaje mi się to z takiego przeświadczenia rodziców, którzy nie mieli często styczności z takim treningiem siłowym i jak on tak naprawdę wygląda, bo trening siłowy może się kojarzyć od razu ze strongmanami, przeciąganiem TIRa, u dzieci nie ma to nic wspólnego natomiast takie wyobrażenie może spowodować to, że będą niechętnie podchodzili do tego treningu siłowego dzieci, jeżeli sobie odpowiednio to zaplanujemy i odpowiednio będziemy monitorować te obciążenia. To ja nie widzę nic złego w tym, żeby dziecku dać w hantelkę 4 czy 5 kilogramów gdzieś tam po 12 roku życia, żeby one wzmacniały te mięśnie. Bo trening siłowy jest też jednym z najfajniejszych elementów pod kątem prewencji kontuzji w innych sportach bardziej dynamicznych.

Michał Kaczorowski: Dokładnie, zgadzam się z Tobą. A jeśli chodzi o tą urazowość, której też rodzice się obawiają, to sporty siłowe czy to trening z hantlami, czy z masą własnego ciała. Charakteryzują się bardzo, bardzo małą ilością kontuzji i urazów, więc jest to względnie bezpieczny sport. Na pewno bezpieczniejszy niż np. piłka nożna i koszykówka, gdzie jest urazów znacznie więcej. Także rodzice zdecydowanie nie powinniście się obawiać

Łukasz Kołodziejczyk: To bardziej dynamiczny, gdzie mamy dużo przyspieszeń, hamowania ze zmianą kierunku i innych zawodników, z którymi można się zderzyć. Albo albo ktoś komuś podłoży nogę to wtedy ryzyko kontuzji zdecydowanie większe niż w takim bardziej statycznym treningu siłowym. Siłowym, wzmacniającym, oporowym. Pewnie tu możemy…

Michał Polański: Tam, gdzie też mamy kontrolę nad otoczeniem, jeżeli prowadzimy taki trening siłowy. Tak naprawdę u każdego pacjenta, no to doskonale wiemy, ile podnosił ostatnio kilogramów, ile razy, w ilu seriach, czy miał jakieś dolegliwości przed i po. My nad tym czuwamy i bierzemy to wszystko pod uwagę w programowaniu takiej aktywności także to jest bardzo bezpieczne jeszcze szczególnie w takim wydaniu, to myślę, że naprawdę nie ma. Nie ma czego się obawiać.

Michał Kaczorowski: Dodatkowo Światowa Organizacja Zdrowia zaleca dzieciom po piątym roku życia już trzy aktywności w tygodniu wzmacniające, a trening siłowy, czy to z masą własnego ciała, czy z hantlami, jest formą wzmacniania. Więc jeśli Światowa Organizacja Zdrowia to zaleca, to to naprawdę jest bezpieczne i nie mamy się czego obawiać.

Michał Polański: No i też pamiętajmy właśnie, że mówiąc o treningu siłowym to nie muszą być od razu niesamowite ciężary i sztangi. Treningiem siłowym też jest pewnie joga czy jakieś tam zabawy na drążkach, pilates. No elementy takie z masą własnego ciała, gdzieś trochę sztuki walki, jakaś różna dynamika, która też jest atrakcyjna często dla takich zainteresowanych aktywnością fizyczną dzieci również, ale i w ogóle pacjentów czy klientów więc tutaj samo dobre.

Natasha Geldon: Jeśli dotrwaliście do tego momentu, to znaczy, że całkiem Wam się podoba dzisiejszy odcinek podcastu. Dobra wiadomość jest taka, że znajdziecie nas na wszelkich portalach streamingowych, na YouTubie, na iTunes, na Spotify oczywiście też, więc tam możecie odsłuchać. Też zaprzeszłych odcinków już. Albo poczekać na kolejne. Do czego Was zachęcamy i możecie się dzielić też u siebie na streamach, na sociel mediach tym, że słuchacie czegoś takiego jak talks4life, bo ta nam da powera do nagrywania kolejnych odcinków i będzie nam miło, a waszym znajomym może się ta wiedza przydać. To teraz jeszcze ustalmy sobie ile treningów w tygodniu dziecko powinno mieć. I podzielmy je może na jakieś takie właśnie, że jeden siłowy, jeden specyficzny dla dyscypliny sportu. Są jakieś takie sztywne ramy czy..?

Michał Kaczorowski: Rekomendacje WHO mówią o godzinie codziennej aktywności plus w tym trzy razy w tygodniu jest to intensywna aktywność, jakaś wzmacniająca. Czyli możemy uznać, że te trzy razy to są jakieś zorganizowane treningi, a pozostałe to mogą być np. zabawy z rówieśnikami na placu zabaw.

Natasha Geldon: Dobra, sztuki walki, sporty walki. Co one dają takiemu dziecku? I czy są fajne? I czy mamy się nie obawiać, że zaraz taki dzieciaczek dostanie burę?

Michał Kaczorowski:Wydaje mi się, że nie musimy się tego obawiać z tego względu, o którym wspomniał wcześniej Michał. Treningi grupowe dla dzieciaków, niezależnie jakie to sporty walki, w dużej mierze bazują na zabawie. Gdzie są przemycane tylko elementy sztuk walki. Więc jeśli mamy sprawdzoną placówkę, która organizuje naprawdę fajne zajęcia, to możemy z czystym sumieniem puścić dzieciaki na sporty walki. I nieważne czy to będzie judo czy karate, wszystko będzie fajne.

Łukasz Kołodziejczyk: Dokładnie. Szczególnie, że takie zajęcia jak sporty walki w grupach One uczą i rozwijają wiele cech, takie jak koncentracja, systematyczność, budowanie pewności siebie. Więc to też taki aspekt psychologiczne poprawiają koordynację, zwinność, wytrzymałość. Tych elementów możemy wymieniać bardzo dużo i tych korzyści. Tak jak Michał wcześniej wspomniałeś, jeżeli to prowadzi doświadczona osoba, mamy sprawdzone grupy, sprawdzoną szkołę sztuk walki, no to wtedy nie ma się czego jak najbardziej obawiać. Jest dużo więcej korzyści, a nie widzę prawie żadnych minusów.

Michał Polański: Tak, ja nawet pamiętam ostatnio taki przykład z gabinetu właśnie młodocianego pacjenta, który zaczął chodzić na chyba karate jeśli dobrze pamiętam. No i on wręcz tak trochę narzekał, że on chciałby się z kimś trochę po sparingować, posprawdzać, trochę pokopać, pouderzać, a mówi, że non stop ma jakieś ćwiczenia? Pewnie jakieś zabawy, tory przeszkód, biegi, podskoki i to elementy akrobatyki. Więc naprawdę, naprawdę nie musimy się bać. Jeśli to jest prowadzone w rozsądny sposób, to to na pewno jest dużą korzyścią.

Natasha Geldon: Dobra, to jeszcze takie pytanie, które często pojawia się gdzieś w internecie, pewnie zadawanym przez rodziców na forach co z treningami biegowym u dzieci? Czy bieg to jest fajny rodzaj aktywności, czy też właśnie niekoniecznie przez to, że jest dosyć jednostajny, monotonny.

Łukasz Kołodziejczyk: Jeżeli chodzi o biegi, to jeżeli spojrzymy na rozwój dziecka, to są różnego rodzaju etapy. Dziecko najpierw zaczyna czworakować, później raczkować, później zaczyna uczyć się chodzić. I następnym etapem zaraz po chodzeniu będzie robienie takich małych podbiegów. Będzie zaczynał eksplorować ten ten ruch. Czy powinniśmy zabraniać dziecku? Nie, niech się rozwija po prostu w swoim tempie. Tutaj, jeżeli dopiero później zacznie się interesować tą aktywnością, no to spójrzmy na to, że jak zapiszemy dziecko na treningi drużynowe typu piłka nożna, koszykówka no tam też się dużo biega. Więc ten bieg będzie się po prostu przewijał. Ważne jest to, żeby po prostu monitorować, jakie to są dystanse i żeby to nie od razu było przebiegnięcie dziesięciu kilometrów, tylko zacznę sobie od dystansu obserwować, jak to będzie, a w międzyczasie to uzupełniać również innymi aktywnościami.

Natasha Geldon: Raczej nie zrobimy z sześciolatka maratończyka.

Michał Polański: Bieganie gdzieś na początku i tak się pojawia raczej spontanicznie, no bo potem zwykle gdzieś te początki, bieganie, to są jakieś zabawy w chowanego, jakieś tam przyspieszenia, jak się gra w dwa ognie, trzeba tą piłkę jakoś ominąć, podbiec, coś złapać, cofnąć się. Więc raczej tutaj już większość dzieci, żeby może nie ryzykować, że każda duża większość raczej sobie taką biegową podstawę przygotuje. I potem, jeśli zacznie biegać więcej czy to z własnej chęci, czy to już w ramach jakiegoś takiego konkretnej aktywności w szkole, jakieś takie SKS, no to raczej to jest już akceptowalna ilość z tego tego biegania. Jeżeli to będzie już nie wiem, kółko biegowe czy jakiś taki klub, gdzie, gdzie to dziecko ma biegać to już tam. Pozostaje nam po prostu mieć nadzieję, że będzie, będzie ta objętość i ten trening poprowadzony sensownie. Jeszcze wracając do treningu siłowego to świetne uzupełnienie np. pod bieganie, które znacząco obniża ryzyko kontuzji czy urazu.

Łukasz Kołodziejczyk: Prosta mechanika. Jak wzmocnimy mięsień, to silniejszy mięsień ciężej później uszkodzić.

Michał Polański: Gęstszą kość trudniej złamać. Mocniejsze ścięgna trudniej zerwać.

Łukasz Kołodziejczyk: Wzmacnia nam mięśnie, wzmacnia ścięgna, zwiększa gęstość kości. Później po prostu nasze ciało jest silniejsze i wytrzymalsze.

Natasha Geldon: Kolejne częste pytanie. Chyba też obserwuję ostatnio jakąś taką wzmożoną diagnostykę ADHD nie tylko dorosłych, ale też dzieci. Częste pytanie teraz jest takie czy jest jakaś aktywność, sport zalecany dla dziecka z ADHD?

Michał Kaczorowski: Jest. Dzieci z ADHD w ogóle mają problem z utrzymaniem uwagi, skupieniem, często są agresywne, impulsywne I to jest istotne, ponieważ może wydawać się, że takie spokojne, wyciszające aktywności jak tai-chi czy joga przynoszą efekt. I faktycznie tak jest. Alen okazuje się, że bieganie, pływanie nieważne czy intensywne czy spokojne również przynosi efekty. Czyli co z tego drodzy rodzice, musicie zapamiętać, że trzeba znaleźć dla swojego dziecka aktywność, którą lubi i musi ją wykonywać regularnie. To przyniesie efekty. Będzie spokojniejsze, bardziej skupione, łatwiej mu będzie utrzymać uwagę na zajęciach i zapamiętywać rzeczy z lekcji.

Łukasz Kołodziejczyk: Dokładnie, sport dla takiej dzieci jest takim miejscem na rozładowanie tego nadmiaru energii, więc dzięki temu, że one faktycznie się troszkę zmęczą na tych treningach, po pierwsze rozładuje właśnie tą energię. Po drugie często jest tak, że będzie im się lepiej spało, co się przełoży też na poprawę koncentracji, pamięci i wielu innych elementów.

Natasha Geldon: No tak, bo drodzy rodzice, przy tych wszystkich treningach, na które zabierzecie swoje dzieci, warto chyba pamiętać o regeneracji też. I jeśli treningi przekładają się już bardziej tak specyficznie na dyscyplinę i są to, co już nastolatkowie dzieci starsze, to warto zadbać o profilaktykę w gabinecie, tak jak u nas na przykład?

Michał Polański: O profilaktykę myślę, że zawsze. Jeżeli, jeżeli już, to co mówiliśmy wcześniej pojawiają się jakieś objawy czy nawet obawy. Mam jakieś pytanie gdzieś tam po treningu coś zakłuje, to wtedy myślę, że warto to od razu zdiagnozować. Jeżeli mówimy już o osobie, która tej aktywności pod daną dyscyplinę ma kilkanaście czy czasami nawet ponad 20 godzin. Wtedy tak. Szczególnie, że pamiętamy, że 12-13 lat to już naprawdę są nasi pacjenci, którzy gdzieś tam w różnych akademiach klubów piłkarskich czy siatkarskich, nie wiem, skaczą 350 razy na treningu.

Natasha Geldon: Albo może warto pomyśleć też o tym, żeby wśród tych wszystkich planów treningowych swojego dziecka. Uwzględnić w tygodniu taką jedną wizytę z fizjoterapeutą na sali. Tak jak u nas chłopaki wy prowadzicie.

Michał Polański: Takie trochę marzenie ściętej głowy, żeby w klubie po prostu był taki fizjoterapeuta, który to robi. Z tego, co wiemy raczej my nie jesteśmy, więc na razie nie ma, więc dlatego my tutaj z tą pomocą często wchodzimy po prostu od zewnątrz i mamy dużo pacjentów, którzy są w zorganizowanych klubach, dostępu do fizjoterapii po prostu nie mają albo mają bardzo ograniczony. A to trzeba przyznać, że w takiej konfiguracji treningowej może być to bardzo.

Michał Kaczorowski: Dokładnie tak. Dzieci, które myślą o zawodowym sporcie, trenują dużo. Powinny bywać na takich profilaktycznych wizytach, bo dzięki temu będą w stanie dłużej trenować bez kontuzji. A dla dziecka kontuzja oznacza wyjęcie z treningów. No i to zmniejsza szanse…

Natasha Geldon: Plus dziecko chyba sobie gorzej radzi psychicznie, potem z taką przerwą.

Michał Polański: Plus kontuzja przeszkadza w ogóle w aktywności fizycznej. Już nawet nie mówimy o sporcie, więc tutaj sporo sporo jest do stracenia.

Łukasz Kołodziejczyk: To na pewnym etapie po prostu jeżeli już mówimy o dzieciach, które trenują w profesjonalnych klubach, myślą o zawodowstwie, no to jest taki pewien etap, że to już nie sztuką jest zaplanować dobry trening, a zaplanować dobrą regenerację i odpoczynek, żeby nie dochodziło do przeciążenia tkanki. Więc to właśnie tutaj fizjoterapeuci jak najbardziej mogą pomóc. I wtedy regularne wizyty jak najbardziej są wskazane, żeby właśnie jak najlepiej monitorować te obciążenia? I gdyby się zaczęły pojawiać już jakieś pierwsze oznaki tego, że jakaś kontuzja może się pojawić, no to żeby na bieżąco, szybko reagować, wtedy jesteśmy w stanie zaoszczędzić dziecku długiej przerwy od sportu i utrzymać je w treningu.

Natasha Geldon: A co ze sportami, które angażują jedną stronę ciała? Tylko tak jak na przykład tenis? Bo raczej nie jedziemy na 2 paletki i to nie jest symetryczne. Czy to jest ok? Czy to trzeba z tym uważać, żeby ta jedna strona nie była bardziej zaangażowana niż inne?

Michał Polański: Ja bym raczej powiedział, że to jest ok. No i nie można spodziewać się symetrii u tenisistów. Z racji na specyfikę tej dyscypliny, tego sportu wiemy, że asymetria nie jest niczym złym i mamy ją w większości większą lub mniejszą. Każdy z nas ma dominującą rękę, nogę. Na co dzień robimy więcej rzeczy tymi dominującymi kończynami, więc nie musimy tutaj jakoś bardzo się przejmować, szczególnie, że często te dominujące kończyny mamy silniejsze. Co za tym idzie bardziej odporne na te przeciążenia czy urazy. Oczywiście warto jest to uwzględnić w treningu czy odnowie biologicznej, tą taką asymetrię naszej aktywności. Natomiast raczej już się odchodzi od takich jakiś tam treningów na jedną nogę, na jedną rękę. Nawet już w skoliozie. Chociaż tutaj nie jestem jakimś ogromnym specjalistą od pracy z dziećmi, z wadami postawy, to z tego co wiem, pracuje się raczej w większości globalnymi ćwiczeniami. Rzadko kiedy się to izoluje. Tam pewnie są jakieś wskazania i to się uwzględnia oczywiście. Natomiast raczej tego sportowca chcemy przygotować w miarę w miarę symetrycznie. Szczególnie też pamiętajmy, że nawet w tenisie tak jest to uderzenie z drugiej strony, więc, jest forehand, backhend, jest jednorącz, oburącz. Niektóre zawodniczki, zawodnicy. Pewnie więcej uderzają z jednej czy z drugiej strony. Nie zawsze pewnie z jednej. Są też różne style. Jest tam więcej z tyłu kortu, sprintów do siatki. To też jest różnorodna aktywność. Pomimo tej rakietki w ręce dominującej.

Łukasz Kołodziejczyk: Wiele sportów, które będą powodowały po prostu taką naturalną adaptację do tego sportu. Jeżeli coś trenujemy przez długi czas, to nasze ciało zaczyna się po prostu do tego przystosowywać. Pytanie czy to zawsze jest coś złego? Moim zdaniem właśnie nie. Tak samo jak byśmy wzięli boksera i zobaczymy u niego, że ma wysunięte barki do przodu, bo przez pół życia trzyma gardę na treningach. Nie no, to też jest to rzecz, którą wypracowuje. Przystosować się do sportu. Jak spojrzymy na tenisistów, którzy trenują już nawet w wieku piętnastu, szesnastu lat, to też nigdy się nie ogranicza tylko i wyłącznie do treningów samego tenisa. Zawsze to jest uzupełniane innymi treningami, bardziej motorycznymi, bardziej wzmacniającymi. Żeby zadbać o tak zwane słabe punkty, słabe ogniwa. Więc tutaj jak najbardziej nie demonizował bym tych wszystkich sportów jednostronnych, bo tenis jest piękną dyscypliną. Jak najbardziej warto w niego grać.

Natasha Geldon: Czyli dyskutujemy z fanem ok? Dobra, a czy macie jakieś takie złote połączenia, czyli coś, co najlepiej ze sobą współgra? Tak jak wcześniej gadaliśmy. Że co? Że bieganie i trening siłowy?

Michał Polański: Naszym złotem połączenie jest trening siłowy + cokolwiek chcesz drugiego.

Michał Kaczorowski: Dobrze jest łączyć sporty, które uczą dzieciaków różnych cech motorycznych. W bieganiu mamy wytrzymałość, w treningu siłowym siłę i mamy cały prawie że komplet.

Łukasz Kołodziejczyk: I fajnie dobierać, ze sobą takie sporty, które po prostu będą się zazębiały. Nie coś czego nie używamy w jednym sporcie, żeby było używane w drugim. Myślę, że to jest takie najlepsze rozwiązanie.

Natasha Geldon: I myślę też, że to jest chyba dobre, dobre zdanie podsumowania, żeby stawiać jednak na ogólny rozwój. Wiadomo, że sport zawodowy w późniejszym wieku jest dość szkodliwy. To nie jest do końca tak, że sport to zdrowie, więc warto stawiać na to, żeby to dziecko się rozwijało jakoś fajnie.

My Wam wyrzucimy link do tych wytycznych WHO na pewno w opisie do podcastów, żebyście też sobie mogli przeczytać co tam jest dokładnie napisane. A dzisiaj dziękujemy i rozmawiali dla Was Michał Polański.

Michał Polański: Dziękuję.

Natasha Geldon: Łukasz Kołodziejczyk

Łukasz Kołodziejczyk: Dziękuję.

Natasha Geldon: I Michał Kaczorowski.

Michał Kaczorowski: Dziękuję.

Natasha Geldon: Prowadziłam ja, Natasha Geldon. Znajdziecie nas na Spotify, iTunes, YouTube i wszędzie także shareujcie, słuchajcie i korzystajcie.

Cierpisz na problemy ze stawami?

Doskwiera Ci ból? Masz problemy z wykonywaniem codziennych czynności?

Mamy rozwiązanie, które nie tylko pozwoli Ci zrozumieć Twój problem, ale też samodzielnie poradzić sobie z dolegliwościami!

Jedyny w Polsce przewodnik dla pacjentów o zwyrodnieniu i chondromalacji!

Dowiedz się więcej

W podcaście wzieli udział:

Jaki sport wybrać dla dziecka?

Łukasz Kołodziejczyk

Łukasz to specjalista rehabilitacji ortopedycznej. Zajmuje się terapią manualną, mięśniowo-powięziową, urazami sportowymi oraz diagnostyką wad postawy.

Jaki sport wybrać dla dziecka?

Michał Kaczorowski

Specjalizuje się w pracy z pacjentami ortopedycznymi Pomoże Ci, jeśli: Michał dostosuje terapię do Twojego problemu i możliwości – zarówno fizycznych jak i czasowych. Niezależnie

Jaki sport wybrać dla dziecka?

Michał Polański

Możesz być pewien/pewna, że Michał nauczy Cię dużo o Twoim ciele, jego dolegliwościach i ich przyczynach, a także dobierze odpowiednie metody działania.