#014 Kolano skoczka – 4 symptomy, które dadzą Ci do myślenia

Kolano skoczka to schorzenie, które nie dotyczy tylko i wyłącznie ludzi uprawiających skoki. Czym właściwie jest i skąd się bierze? Na te pytania w kolejnym odcinku cyklu #talks4life odpowiedzą Wam specjaliści fizjo4life: Paulina Kaszyńska, Piotr Nadulski i Michał Dachowski. Najczęściej faktycznie kolano skoczka jest problemem osób uprawiających sporty dynamiczne, które zakładają częste i gwałtowne zmiany kierunku. Czym się objawia – najprościej rzecz ujmując, bólem z przodu kolana.

Kto jest najbardziej narażony i czemu szczególną wagę powinniśmy przykładać do treningów młodych sportowców? Jaka jest zdolność regeneracji stawu kolanowego? Jak zbadać jego urazy i jak je leczyć, żeby było to skuteczne? Jakie czynniki predysponują do nabawienia się tego urazu? Co możemy zobaczyć na USG? To tylko kilka pytań, na które odpowiedzi udzielą Wam nasi fizjoterapeuci i trenerzy. Posłuchajcie tego odcinka, bo staw kolanowy tak naprawdę może przeciążyć każdy.

* Uwaga, informacje zawarte w naszych podcastach nie stanowią porady medycznej i nie mogą być jako taka porada traktowane. Publikowane w nagraniach treści mają charakter informacyjny i autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za skutki działań podejmowanych w oparciu o te treści. Każdy problem fizjoterapeutyczny wymaga bezpośredniej konsultacji ze specjalistą, do czego zawsze ogromnie zachęcamy

Transkrypcja podcastu

Michał Dachowski: Witam Was serdecznie w kolejnym odcinku Talks4life, gdzie specjaliści ze Studia Zdrowego Ciała i Ruchu Fizjo4kife opowiadają o tym jak żyć bez bólu, jakie kontuzje mogą Was trapić, trochę o tym, jak je leczyć albo jak samemu dojść do tego, że to jest kontuzja. A dzisiaj porozmawiamy sobie z…?

Piotrem Nadulskim.

Pauliną Kaszyńską.

I ze mną – Michałem Dachowskim o takiej specyficznej kwestii jaką jest kolano skoczka, czyli bólu z przodu kolana, gdzie jakby najczęściej dotyka to młodych sportowców, którzy uprawiają sport. To naprawdę ich dotyka to najczęściej.

Paulina Kaszyńska: Tak, taką specyfiką sportu, który wyjątkowo naraża nam pacjentów na wystąpienie kolana skoczka jest występowanie portów dynamicznych, w których dużo jest zmian kierunków ruchu, dużo sprintów, podskoków no i niestety po tych treningach zwykle zaczynają się problemy, tak, jak już Michał powiedział, po tej przedniej stronie stawu kolanowego.

Piotr Nadulski: Bardzo często dochodzi do tego, kiedy osoba młoda trenuje bardzo dużo, to jest kilka razy w tygodniu. Często jest to też już trening mocno specyficzny, czyli ograniczający się do jednej dyscypliny sportu, piłka nożna, czy koszykówka, czy inne w ogóle sporty drużynowe. Po prostu tego wysiłku jest za dużo względem zdolności do regeneracji organizmu naszego sportowca.

Paulina Kaszyńska: Często też ta regeneracja nie jest stawiana na pierwszym miejscu i traktuje się ją jako sprawę drugorzędową, pod tytułem „dobrze, jutro macie dzień wolny, to sobie odpocznijcie”, natomiast przy intensywnych treningach to zwykle nie wystarcza i pociąga za sobą pewne przeciążenia i to jest jedno z nich.

To przeciążenie właśnie może spowodować nam ból w kolanie, tutaj z przodu. Rzeczywiście przy kolanie skoczka boli nas samo więzadło, ale są i trzy specyficzne miejsca, gdzie może nas boleć, czyli właśnie w przyczepie do kości piszczelowej, na samym więzadle jak i tuż na przyczepie samym do rzepki. Ale to wszystko razem łącznie nazywamy kolanem skoczka, tylko dla nas specjalistów może to być trochę, nazwijmy to różnie leczone i różnie do tego możemy podchodzić. Ale najczęstszą przyczyną samej bolesności tego przedniego przedziału naszego kolana jest to, że taki mięsień czworogłowy może być zbytnio napięty, może być za krótki, może być za mocny, ale też to, że nasz kostka ma za mało zgięcia grzbietowego, czyli tego ruchu do góry. Te wszystkie rzeczy, czyli zobaczcie, jak wiele rzeczy, może powodować ból naszego więzadła i to kolano skoczka.

Piotr Nadulski: Dokładnie, przed chwilą powiedziałem, że kolano skoczka może się pojawiać, kiedy mamy obciążenia za dużo w stosunku do zdolności regeneracyjnych. Ale te zdolności regeneracyjne będą też warunkowane właśnie tym, o czym przed chwila powiedział Michał, czyli znowu, jak się rusza nasze ciało w różnych segmentach. Bo jeżeli powiedzmy brakuje nam zakresu ruchu w stawie skokowym, to kolano będzie pracowało więcej i tej regeneracji również będzie potrzebowało więcej. Także problem jest wieloczynnikowy w tym wypadku, to jest kwestia regeneracji, ale też zaburzenia pracy w innych, sąsiednich stawach.

Paulina Kaszyńska: Dlatego też w całym leczeniu bardzo istotna jest odpowiednia diagnostyka. Oczywiście, jeżeli pacjent trafia do nas z bólem, to priorytetem dla nas jest zejście z tego bólu i doporowadzenie go do stanu, który umożliwi mu powrót do sportu. Natomiast żeby leczenie można uznać za zakończone i skuteczne, to trzeba wziąć też pod uwagę czynniki, które mogą predysponować naszego pacjenta do tego, że te dolegliwości się pojawiają. Jeżeli już raz wystąpiło przeciążenie, to wyjdziemy z tego, natomiast nic w tym takim codziennym trybie funkcjonowania się nie zmieni, to niestety są bardzo duże szanse, że niestety ten pacjent do nas wróci. Pytanie czy znowu w tym stadium, czy już w troszeczkę bardziej zaawansowanym.

Tak jak powiedzieliście wcześniej, przyczyną tego bólu może być to, że jest tego treningu za dużo. Ale też czasami jest tak, że mimo, iż trenujemy i dbamy o rehabilitację, to taką przyczyną u młodych osób jest to, że bardzo szybko urosły. Ten mięsień czworogłowy czy sama siła, która wytwarza się względem dużej dźwigni potem w kolanie… rzeczywiście może wystąpić ból tego kolano z przodu i to kolano skoczka może być aktywne trochę z niczyjej winy. No niestety, wtedy takie kolano skoczka może się przeobrazić w taką chorobę, jak [niezrozumiałe 0:04:44], ale opisu tej choroby i danych szukajcie w innych odcinkach serii Talks4life, tutaj skupimy się na tym, jak to też można na sobie sprawdzić. Bardzo dobrym badaniem dodatkowym, jeżeli ktoś nie wierzy fizjoterapeucie, który to wymacał, albo zbadał i zobaczył, że to jest olano skoczka, można sprawdzić na poziomie USG. Chyba najgorszą sytuacją, jaką w USG zobaczymy to jest to, jeżeli osoba, która wykona USG, w opisie znajdzie nam naczynia krwionośne wewnątrz więzadła. Znaczy wtedy, że ten uraz naszego więzadła jest dość duży, a leczenie będzie trwało dość spory okres czasu.

Piotr Nadulski: Właśnie, tutaj Michał powiedział bardzo ważną rzecz. Kwestia kolana skoczka jest jedną z możliwych tendinopatii w naszym ciele, czyli przeciążeń ścięgien. Co jest bardzo istotne, musimy poznać przyczynę specyfikę powstawania dolegliwości i też potem odpowiednio zarządzać czynnikiem, który sprawił, że ból się pojawił. Co to znaczy? Jeżeli ból najbardziej towarzyszy nam po treningach powiedzmy piłkarskich, warto by się zastanowić nad zmniejszeniem ilości tych treningów, czy to w skali jednej jednostki, z godziny treningu do 45 minut, czy powiedzmy z 5-6 treningów w tygodniu na 3-4. To jest bardzo ważne, bo tendinopatia też się objawia tym, że przez to, że nas boli, to mięśnie mogą ulegać osłabieniu i mogą ulegać zanikowi. Żeby zadziałać przeciwbólowo i jednocześnie prewencyjnie na przyszłość, to ważne jest odzyskiwanie zdolności tkanek to przyjmowania obciążeń.

Bardzo dużo badań powstało na temat tego, jaki ruch tę tendinopatię leczy. Terapia manualna czy ruch jest lepszy… niestety tutaj dużo badan się trochę wyklucza. A więc trzeba dojść do wniosku, że terapia manualna, pewne uciskanie tych punktów, żeby je jeszcze mocniej przekrwić, żeby się mogły jeszcze fajniej odżywić i na nowo zbudować włókna kolagenowe. Też jest taki protokół [niezrozumiałe 0:07:05], który mówi o ruchu specyficznym dla tendinopatii i który mówi o fazie ekscentrycznej, która mocniej i lepiej leczy więzadła. Ale to wszystko zostało obalone w takim dużym badaniu i zarówno ruch ekscentryczny jak i koncentryczny tak samo będzie je leczył. Tylko trzeba tutaj dobrze ten ruch zaaplikować. Zarówno ekscentryka i koncentryka będzie fajnie napinała nam włókna kolagenowe i budowała nowe połączenia między dwoma krańcami tego ścięgna, co będzie na zabezpieczało przed kolejnym urazem i powrotem tej dysfunkcji kolana.

Piotr Nadulski: Co jest tutaj ważne też… leczenie tendinopatii wymaga też nie tylko przerwy, ale i treningu, tak jak Michał powiedział, po prostu z obciążeniem odpowiednio dobranym. Być może na początku będzie to obciążenie tylko własnego ciała, ale później trzeba też wchodzić z ciężarami i odpowiednio zarządzać treningiem stricte rehabilitacyjnym, jak i treningiem specyficznym w danym sporcie, w którym doszło do tego urazu.

Paulina Kaszyńska: Tak, tę tkankę trzeba w odpowiedni sposób przygotować do obciążeń, które planujemy na nią nałożyć, tak, żeby była już zdolna do tego, żeby skutecznie przeciwdziałać tym wszystkim obciążeniom, które mogą wpłynąć na nią negatywnie. I to jest tutaj klucz. Tak samo istotne jest połączenie odpowiednio terapii manualnej, głównie w tych początkowych stadiach choroby z terapią ruchem. Natomiast musi być dużo zrozumienia ze strony pacjenta, żeby to nie było tak, że rozmawiamy, że obciążenia musi być mniej, on wraca na trening na którym on jednak daje z siebie wszystko, bo trener patrzy. To niestety często prowadzi nas do takiego martwego punktu, w którym my robimy wszystko, natomiast ta terapia w jakiś sposób nie idzie.

Trochę nie idzie, trochę stoi. Właśnie to jest najczęściej ten problem, że młody zawodnik tego nie rozumie, że jeżeli dzisiaj trochę sobie z tym nie da rady, to ta kontuzja będzie z nim trochę do końca życia. Ona lubi się powtarzać, ona lubi być z nami cały czas. To więzadło, które się uszkodziło może łatwiej uszkodzić się drugi raz i te przyczepy są trochę słabsze. Więzadło jest troszkę bardziej twarde, a jeżeli jest twarde, to łatwiej może się uszkodzić. Te wszystkie czynniki nie ułatwiają nam tego leczenia ponownego i zawsze to niestety wraca z tego powodu, że zostało niedoleczone, w ogóle nie było leczone, albo pacjent przerwał to leczenie, bo stwierdził, że go już nie boli. A ból jest jakby tylko pewna informacją. Samo więzadło przebudowuje się bardzo długo, a leczenie jest dość czasochłonne względem, może nie liczby powtórzeń, jaką trzeba wykonać, ale czasu w ciągu roku jaki trzeba na to poświęcić.

Piotr Nadulski: Odnosząc się do samych ram czasowych, tutaj… ograniczyć ból jesteśmy w stanie dosyć szybko, ale ból to nie wszystko. Zdolność tego ścięgna do przyjmowania obciążeń to już jest zupełnie inna bajka. Przywracanie ścięgna do stanu blisko wyjściowego, użyję takiego sformułowania, to jest od kilku miesięcy, od 12 tygodniu do nawet roku. Co też jest ważne moim zdaniem, to prewencja. Mówiliśmy sobie o tym, że może być to związane ze wzrostem kośćca szybszym w porównaniu do zdolności rozwojowych mięśni, ale też przeciążenie. Być może warto zastanowić się, czy mocna specjalizacja sportowa nie jest zbyt wczesna? Mocna specjalizacja oznacza zamknięcie się wokół jednej dyscypliny. Warto żeby nasze dzieci do 12-10 roku życia trenowały wieloaspektowość, po prostu się ruszały i próbowały wielu dyscyplin.

Paulina Kaszyńska: Tak jak wcześniej powiedzieliśmy, jest to schorzenie, które często nie wynika z samej okolicy kolana. Dlatego też nie bez powodu na terapii, na treningu, podczas diagnostyki oceniane są też biodro, stopa, może też kolano ale i kręgosłup, żeby ocenić z jakiego powodu to kolano jest na tyle obciążane. Może brak tej mobilności jest też przyczyną do tego, że ten uraz będzie powtarzalny. Może warto ocenić czy mięsień czworogłowy ma wystarczającą długość, może wystarczającą elastyczność, żeby jak najbardziej opanować czynnik, który predysponuje naszego sportowca do tego schorzenia.

Tak, ale też nie możemy utopić się, że tylko młodych sportowców. Czasami też dopada to normalnych sportowców, którzy długo trenują, bo właśnie może to więzadło staje się już za mocne i nierozciągliwe. Ale też zła rozgrzewka, nagły jeden skok może nam to więzadło uszkodzić i również nazywamy to kolanem skoczka, tylko właśnie ko pletnie z innego powodu, nazwijmy to niedbanie o reżim treningowy czy niedbanie o to, żeby ten trening miał trzy fazy: rozgrzewkę, trening właściwy i cool down, czyli wyciszenie, czy nawet to rozciąganie. O nim możecie posłuchać w innych odcinkach, jak je do końca wykonywać i kiedy jest dobre. Te wszystkie czynniki dookoła-treningowe będą miały mega duże znaczenie, czy nasze więzadło w tym miejscu wytrzyma, czy będzie dobrze pracowało i czy będzie dla nas długo pracowało.

Piotr Nadulski: Tak, tutaj znów, tak jak wspominałem o wczesnej specjalizacji sportowej, to też warto starać się, że by my, jako sportowiec, czy rodzic naszego dziecka, które zmaga się z tą dolegliwością, żeby mieć kontrolę, w miarę stałą z fizjoterapeutą czy trenerem medycznym, czy trenerem przygotowania motorycznego, bo nawet jeżeli zakładamy, że nasze dziecko ma teraz dużo grać, a później i tak będzie się zajmowało czymś innym niż sportem, to takie problemy, tendinopatię kolana, czy innych stawów, struktur, naprawdę mogą się ciągnąć bardzo długo za nami. Im większe ograniczenie na jeden ruch, na jedną dyscyplinę, tym większe prawdopodobieństwo znowu zaburzeń na przestrzeni między stawami i między mięśniami, a kontakt z fizjoterapeutą, z trenerem może pomóc zminimalizować ryzyko lub w naprawie powstałych już dysbalansów.

Paulina Kaszyńska: Pamiętajmy też, że kluczową rolą jest moment, w którym zgłaszamy się do specjalisty. Ponieważ im dłużej z tym zwlekamy, tym bardziej wydłuża się leczenie w czasie. Początkowo te objawy są dość niegroźne. One pojawiają się po samym treningu, więc jak przejdą, to wszystkim się wydaje, że problem został zażegnany. Natomiast to nie jest tak, że on znika, natomiast za kilka tygodni może się okazać, że ból jest ciągły i tutaj leczenie niestety trwa już znacznie dłużej i wymaga dużo większego ograniczenia aktywności.

Najgorsze będzie wtedy, kiedy boli Was już cały czas. Czyli wstajecie rano i macie ból kolana i ciężko jest je rozruszać, to już jest duży problem. Jeżeli też chodzicie i za każdym krokiem coś w tym kolanie Was kłuje, pyka i stuka, to też jest duży problem i jeżeli uniemożliwia Wam to podbiegnięcie, albo wyskok to ten problem jest już dość poważny. Należy wtedy dbać, nie bagatelizujcie takich problemów w kolanie, tylko udawajcie się jak najszybciej na diagnostykę do fizjoterapeuty, do trenera, żeby sprawdził Wam ktoś dlaczego to boli, co masz z tym zrobić i jak szybko się tego pozbyć. Da Wam to lepsze pole potem na przyszłość, do uprawiania sportu i mniejsze konsekwencje w możliwości rozwalenia sobie kolana. A więc takie to nasze kolano jest trudnym i ciężkim stawem do leczenia. A dzisiaj rozmawialiśmy sobie o tym z…?

Pauliną Kaszyńską,

Piotrem Nadulskim.

I ze mną – Michałem Dachowskim, a ja Was zapraszam do kolejnych odcinków i tych, które już były z serii Talks4life. Możecie je odsłuchać na wszystkich platformach typu Spotify, ITunes, ale też na naszej stronie www.fizjo4life.pl do czego Was serdecznie zachęcam.