Program przygotowujący do jazdy na nartach -Bezpieczne narty

Każdy kto choć raz zetknął się nawet teoretycznie z tematem jazdy na nartach wie, jak łatwo podczas białego szaleństwa nabawić sie kontuzji.

Najczęściej dochodzi do urazów w obrębie kręgosłupa lędźwiowego i stawów kolanowych. Prawidłowe odżywienie i funkcjonowanie tych okolic uzależnione jest od ruchu. Ponieważ poza sezonem, najczęściej minimalizowana jest aktywność fizyczna, w chwili gdy bez odpowiedniego przygotowania wskoczymy na narty o kontuzje bardzo łatwo. Pojawia sie ból i zamiast przyjemności mamy dość nieprzyjemny problem, który może mieć dla nas poważne konsekwencje.

Należy pamiętać by żadnego sportu nie zacząć uprawiać na zasadzie: wychodzę z biura i od razu zaczynam forsowny wysiłek. Dajmy szanse organizmowi na przystosowanie się do nowej aktywności fizycznej.

Inna pułapką czyhająca na amatorów białego szaleństwa jest myślenie, iż każdy ból to popularnie zwane zakwasy. Tak naprawdę mogą to być bóle stawów, które uległy przeciążeniu podczas jazdy i w ten sposób organizm daje nam znak byśmy zwolnili, bo nie nadąża z przystosowaniem się do nowej sytuacji.

Jeśli nie posłuchamy tego „wewnętrznego głosu” może się to skończyć podziwianiem białego szaleństwa tylko z boku. Ból mięśniowy po jakimś czasie się rozchodzi, bóle stawów zbagatelizowane kończą się nieprzyjemnie.

 

Jak więc dobrze przygotować się do jazdy na nartach by uniknąć kontuzji?

 

Należy pamiętać, że formę i intensywność treningu przygotowawczego musimy mieć dostosowaną do nas. Trening, który pasuje naszemu koledze, u nas może się kompletnie nie sprawdzić z wielu przyczyn, choćby różnic w stopniu sprawności fizycznej. Tak samo ćwiczenia wykonywane, przez sportowców wyczynowych mogą narobić więcej szkód i pożytku, dlatego, ze są one nastawione na poprawienie wyników a nie na rozruszanie organizmu.

Celem treningu przygotowawczego jest pobudzenie aktywności przede wszystkim kończyn dolnych i tułowia. Musimy przeprogramować nasz organizm by ze stanu czuwania przeszedł w  stan gotowości do podjęcia aktywności fizycznej.

Jest to pierwszy etap przygotowań. Dobrany indywidualnie do każdej osoby, ma tak zadziałać na organizm by wywołać reakcję ze strony układu krążenia i oddechowego. Dopiero osiągnięcie przyspieszenia tętna i oddechów można uznać za osiągniecie celu na tym etapie, organizm odczyta go jako sygnał do zmian adaptacyjnych do wysiłku.

Najlepszym rodzajem wysiłku w  tym przypadku jest tak dobrany by przez dłuższy czas np. 20 minut można było utrzymać podwyższone tętno i liczb oddechów, a nie powodować przy tym uczucia, że za chwilę serce wyskoczy nam z klatki piersiowej lub zabraknie nam tchu. Jeśli jesteśmy w  stanie wytrzymać wysiłek spokojnie ten czas to wtedy mówimy o dobrze dobranym wysiłku tlenowym. Zmęczenie powinno bowiem w takim wypadku przyjść dopiero po pewnym czasie.

Wskazane są tu ćwiczenia w pozycji stojącej, ponieważ uzyskujemy wtedy naturalne obciążenie stawów masa ciała, na którą oddziałuje grawitacja. Jeśli jednak istnieją jakieś przeciwwskazania do takiej formy treningu dobrze jest wypróbować inne formy aktywności ruchowej np. pływanie, choć zapewne wyniki nie będą już tak dobre.

Następny etap to przygotowanie do wysiłku jaki wiąże się z samą jazda na nartach. Ponieważ siły i obciążenia jakie wtedy powstają są dość specyficzne, jest to bardzo potrzebny fragment treningu, bez którego nie osiągniemy odpowiedniej sprawności ruchowej by móc bezpiecznie szusować na stoku. Należy tu przede wszystkim zwrócić uwagę na rozwój siły mięśni i poprawę koordynacji mięśniowo-nerwowej.

Odpowiedzialne podejście do sprawy i właściwe przygotowanie się do sezonu zwiększa szanse na bezpieczne i spokojne cieszenie się urokami zimowego urlopu na nartach.